Tyson Fury znów zwycięski. Były mistrz świata wagi ciężkiej na stadionie Tottenhamu w Londynie jednogłośną decyzją sędziów pokonał Rosjanina Arsłanbeka Machmudowa. 37-letni brytyjski pięściarz zaraz po pojedynku wyzwał do kolejnej walki rodaka Anthony'ego Joshuę, który stał przy ringu.
- Tyson Fury pokonał jednogłośnie Arsłanbeka Machmudowa na stadionie Tottenhamu w Londynie.
- "Król Cyganów" ma na koncie 34 wygrane, remis i 2 porażki; przez kilka lat był mistrzem świata królewskiej kategorii.
- Najnowsze informacje z kraju i ze świata na rmf24.pl.
Fury powoli zaczął walkę z 36-letnim Machmudowem, ale wraz z trwaniem pojedynku rozkręcał się i dyktował tempo. Dwóch sędziów punktowało 120-108, a jeden 119-109 na jego korzyść.
Zaraz po walce Brytyjczyk wyzwał kolejnego rywala. Dajmy kibicom to, czego chcą - krzyknął Fury po 12 rundach.
36-letni Joshua siedział przy ringu, nagrywając fragmenty walki swoim telefonem. Nie zobowiązał się do niczego, gdy jego rodak wyzwał go na pojedynek.
Kontrakty zostaną przesłane. Prawdopodobnie zobaczycie nas na ringu - skomentował później Joshua.
Fury ogłosił, już po raz drugi, przejście na sportową emeryturę w grudniu 2024 roku po porażce w rewanżowej walce z Ołeksandrem Usykiem, który wygrał niejednogłośną decyzją sędziów. Ukrainiec zdobył pasy federacji WBC, WBA, WBO oraz IBO i stał się niekwestionowanym mistrzem świata kategorii ciężkiej.
"Król Cyganów", jak sam siebie określa Brytyjczyk, w zawodowej karierze odnotował 34 zwycięstwa, remis i dwie porażki. Fury przez kilka lat był mistrzem świata królewskiej kategorii. W 2015 roku po zwycięstwie nad Władimirem Kliczką zdobył tytuły WBA, IBF, WBO i IBO. Później zmagał się z problemami psychicznymi i nie walczył przez dwa i pół roku.
Powrócił na ring w 2018 roku, kiedy stoczył nierozstrzygniętą walkę z Amerykaninem Deontayem Wilderem. Rewanż odbył się 22 lutego 2020 r. w Las Vegas. Tym razem Fury znokautował rywala w siódmej rundzie. Odniósł też zwycięstwo w ich trzecim pojedynku, do którego doszło w październiku 2021.
W 2022 roku Fury po raz pierwszy ogłosił, że kończy z profesjonalnym sportem, ale nie wytrwał długo w tym postanowieniu i stoczył później jeszcze kilka walk.


