Legia Warszawa znów jest liderem tabeli T-Mobile Ekstraklasy. Drużyna ze stolicy wygrała na wyjeździe z Jagiellonią Białystok 3:0. Odpowiedziała w ten sposób na wysokie zwycięstwo Lecha Poznań nad Widzewem Łódź.

Mecz jeszcze się na dobre nie rozpoczął, a już Legia zdobyła gola. W 2. minucie Daniel Łukasik dośrodkował z rzutu rożnego, a Tomasz Jodłowiec strzałem głową z kilku metrów pokonał Jakuba Słowika. Jakby tego było mało, niedługo potem gospodarze stracili jednego zawodnika. W 10. minucie Alexis Norambuena próbował zatrzymać w polu karnym Marka Saganowskiego, łapiąc go za ramię. Sędzia Paweł Pskit wskazał na "jedenastkę", a lewego obrońcę Jagiellonii odesłał z czerwoną kartką do szatni.

Kiedy wydawało się, że w meczu gospodarzy spotykają już tylko same nieszczęścia, Słowik obronił rzut karny egzekwowany przez Władimira Dwaliszwilego. Jagiellonia przegrywała więc nadal 0:1, ale grę wciąż kontrolowała Legia. Miała swoje sytuacje, ale albo jej gracze byli nieskuteczni, albo świetnie spisywał się bramkarz Jagiellonii. Gospodarze próbowali uporządkować grę, w 26. minucie boisko opuścił Tomasz Frankowski, za niego wszedł obrońca Filip Modelski.

Niezadowoleni z tej decyzji trenerów kibice gwizdali, ale gospodarze zaczęli grać lepiej w defensywie. Stworzyli też dwie sytuacje, m.in. w 44. minucie Tomasz Kupisz uciekł obrońcom Legii, ale jego mocny strzał obronił Dusan Kuciak.

Druga połowa także toczyła się pod dyktando Legii. W 56. minucie Saganowski zagrał do Michała Kucharczyka, a ten spokojnie przyjął piłkę kilka metrów od bramki Jagiellonii i posłał ją do siatki między obrońcami drużyny gospodarzy. W tym momencie wynik był już przesądzony, bo grający w dziesięciu białostocki zespół nie był w stanie zagrozić bramce Kuciaka. Jedynym motorem napędowym akcji Jagiellonii był Kupisz, ale - osamotniony - nie był w stanie nic wskórać.

W 65. minucie Legia zdobyła trzecią bramkę. W polu karnym z interwencją nie zdążył Ugochukwu Ukah, sfaulował Janusza Gola, a Dwaliszwili zrehabilitował się przy drugim rzucie karnym i ustalił wynik meczu. Tuż przed końcowym gwizdkiem sędziego Słowik obronił jeszcze strzał z kilku metrów Łukasika.

Legia wróciła na fotel lidera, a Jagiellonia przegrała trzeci mecz z rzędu.

Bramki: 0:1 Tomasz Jodłowiec (2-głową), 0:2 Michał Kucharczyk (56), 0:3 Władimir Dwaliszwili (65-karny)

Żółta kartka: Ugochukwu Ukah (Jagiellonia). Czerwona kartka: Alexis Norambuena (Jagiellonia).

Sędzia: Paweł Pskit (Łódź).

Jagiellonia Białystok: Jakub Słowik - Ugochukwu Ukah, Adam Dźwigała, Michał Pazdan, Alexis Norambuena - Rafał Grzyb, Maciej Gajos - Tomasz Kupisz, Dawid Plizga (73. Euzebiusz Smolarek), Dani Quintana (66. Tomasz Kowalski) - Tomasz Frankowski (26. Filip Modelski)

Legia Warszawa: Dusan Kuciak - Bartosz Bereszyński (71. Marko Suler), Tomasz Jodłowiec, Artur Jędrzejczyk, Jakub Wawrzyniak - Michał Kucharczyk, Daniel Łukasik, Janusz Gol, Władimir Dwaliszwili, Jakub Kosecki (71. Miroslav Radovic) - Marek Saganowski (82. Tomasz Brzyski).  

(MRod)