Udany początek Huberta Hurkacza w turnieju ATP 1000 w Madrycie. Polski tenisista pokonał Jaime Farię 6:3, 6:3 i awansował do drugiej rundy. Przed Wrocławianinem teraz jeszcze większe wyzwanie - w kolejnym meczu zmierzy się z turniejową "szóstką" - Lorenzo Musettim.

  • Najnowsze informacje ze świata sportu znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl

Hurkacz po raz pierwszy wystąpił pod wodzą Gilles’a Cervary, znanego z pracy z czołowymi tenisistami świata. Rywalem Hurkacza był Joao Faria, obecnie sklasyfikowany na 136. miejscu w rankingu ATP. Mimo że przeciwnik nie należy do światowej czołówki, postawa Polaka zasługuje na uznanie.

29-letni Hurkacz rozegrał bardzo solidny mecz, popełniając zaledwie osiem niewymuszonych błędów i notując 14 zagrań wygrywających. Kluczowym elementem jego gry był serwis, który od lat stanowi jego największy atut. Polak zanotował aż 12 asów, a jedyną trudniejszą sytuację przy własnym podaniu musiał rozwiązać w siódmym gemie pierwszego seta, kiedy obronił break pointy.

Pozostałe gemy serwisowe wygrywał pewnie, a sam zdołał przełamać rywala w kluczowych momentach - w czwartym gemie pierwszego seta oraz dwukrotnie w drugim secie: w piątym i dziewiątym gemie.

Musetti czeka

W drugiej rundzie na Hurkacza czeka znacznie trudniejsze zadanie. Jego rywalem będzie Lorenzo Musetti. Dotychczasowy bilans spotkań między tymi tenisistami to 2-2, a ostatni raz zmierzyli się prawie trzy lata temu. Włoski zawodnik należy do czołówki młodego pokolenia i z pewnością postawi Polakowi trudne warunki. 

Hubert Hurkacz ma już na koncie udane występy w Madrycie. Najlepszy rezultat osiągnął w 2022 roku, kiedy dotarł do ćwierćfinału. 

Hubert Hurkacz (Polska) - Jaime Faria (Portugalia) 6:3, 6:3.