"Nie wiem, ile razy musiałam powtarzać, że nie znam Jeffreya Epsteina. Nigdy nie byłam na jego wyspie. Nigdy nie byłam w jego domach. Nigdy nie byłam w jego biurze. Odpowiedziała na wszystkie pytania" - oświadczyła była pierwsza dama USA Hillary Clinton, która przez kilka godzin była przesłuchiwana przed komisją Izby Reprezentantów odnośnie głośnej sprawy Jeffreya Epsteina. W rozmowie z dziennikarzami skarżyła się na jakość zadawanych pytań, podkreślając, że się powtarzały.
- Po więcej aktualnych informacji z kraju i ze świata zapraszamy na stronę główną RMF24.pl.
Hillary Clinton, która przez wiele godzin składała zeznania w sprawie Jeffreya Epsteina podkreśliła, że nie znała go. Nie wiem, ile razy musiałem powtarzać, że nie znam Jeffreya Epsteina. Nigdy nie byłam na jego wyspie. Nigdy nie byłam w jego domach. Nigdy nie byłam w jego biurze - opowiadała była pierwsza dama.
Potem zrobiło się dość nietypowo - kontynuowała - bo zaczęto mnie pytać o UFO i zadano serię pytań o Pizzagate, jedną z najbardziej ohydnych, fałszywych teorii spiskowych szerzonych w internecie - dodała, odnosząc się do zdyskredytowanej teorii spiskowej mówiącej o tym, że wewnątrz Partii Demokratycznej działała siatka pedofilska w jednej z waszyngtońskich pizzerii.
Clinton przyznała, że przelotnie znała partnerkę Epsteina, Ghislaine Maxwell, i że była ona osobą towarzyszącą jednego z gości na weselu jej córki, Chelsea w 2010.
Była szefowa dyplomacji USA krytykowała sposób prowadzenia dochodzenia przez republikanów, lecz wyraziła przy tym pewność, że jej mąż - który zeznawać będzie w piątek - nie wiedział nic o przestępstwach Epsteina. Jak twierdziła, świadczy o tym chronologia, bo ich znajomość zakończyła się lata przed tym, jak przestępstwa miliardera wyszły na jaw.
Jak podał CNN, powołując się na wtajemniczone źródła, Clinton była pytana między innymi o to jak czuła się, kiedy dowiedziała się, że jej mąż był masowany przez młode kobiety z otoczenia Epsteina. Miała odpowiedzieć, że nie jest tu, by mówić o swoich uczuciach.
Przesłuchanie zostało tymczasowo przerwane po tym, jak wbrew ustalonym wcześniej regułom kongresmenka republikanów Lauren Boebert wysłała zdjęcie z wewnątrz sali prawicowemu publicyście Benny'emu Johnsonowi. Clinton wyraziła żal, że przesłuchanie odbyło się za zamkniętymi drzwiami i powiedziała, że ma nadzieję, że nagranie z przesłuchania zostanie szybko opublikowane.
Szef komisji James Comer powiedział w czwartek, że materiały mają zostać opublikowane w ciągu doby. Ocenił też przesłuchanie Clinton jako produktywne. Zaznaczył też, że Clinton wielokrotnie odpowiadała na pytania mówiąc, że kongresmeni powinni zapytać o to jej męża. Będziemy mieć wiele pytań do jej męża - zapewnił Comer.
Dotychczas Clintonowie nie zostali oskarżeni przed sądem o żadne przestępstwo powiązane z Epsteinem. Podkreślali, że nie posiadają informacji istotnych dla dochodzenia. Jak wyjaśniał wcześniej rzecznik byłego prezydenta, Bill Clinton spotkał się z Epsteinem kilka razy i odbył cztery podróże jego samolotem. Nie posiadał jednak wówczas wiedzy o przestępczej działalności finansisty. Jego przedstawiciele twierdzą, że zerwał stosunki z Epsteinem w 2006 roku.
W ujawnionych dokumentach sprawy Epsteina nie wykryto dotąd dowodów na przestępstwa, choć są tam zdjęcia byłego prezydenta w towarzystwie Epsteina i kobiet. Do wszczęcia śledztwa przeciwko Billowi Clintonowi za jego związki z Epsteinem nawoływał prezydent Donald Trump, który sam przez wiele lat przyjaźnił się z miliarderem oskarżonym o wykorzystywanie nieletnich.


