Najwcześniej dzisiaj po południu ruszy operacja podnoszenia sześciu wagonów pociągu towarowego relacji Szczecin-Chełm, który w nocy 3 lutego wykoleił się na wysokości miejscowości Jaroszowa Wola na Mazowszu - ustalił reporter RMF FM Michał Dobrołowicz.
- Chcesz być na bieżąco? Sprawdź stronę główną RMF24.pl
Wykoleiło się 6 z 35 wagonów pociągu towarowego relacji Szczecin-Chełm. W składzie przewożony był olej napędowy. Powodem wykolejenia były prawdopodobnie silne mrozy i awaria sieci trakcyjnej, jednak rzeczywistą przyczynę zbada Państwowa Komisja Badania Wypadków Kolejowych - mówił w Rozmowie o 7:00 w Radiu RMF24 Wiesław Szczepański, wiceminister MSWiA. Nikomu nic się nie stało.
Od momentu wypadku minęło już prawie 30 godzin. Dlaczego na początek akcji podnoszenia wagonów wciąż trzeba czekać?
Jak dowiedział się reporter RMF FM Michał Dobrołowicz, trwa zorganizowanie specjalnego sprzętu - dwóch rodzajów maszyn, które mają przyjechać na miejsce wypadku po południu. Mowa o sprzęcie do odpompowania oleju napędowego do cystern oraz urządzenia, które na nowo połączy wagony.
Cała operacja ma potrwać kilka dni. Realny scenariusz zakłada, że teren, którego cały czas pilnują policjanci, uda się uporządkować w drugiej połowie tygodnia.
Trzy wagony leżą tuż obok torów, a trzy kolejne spadły z nasypu. Na szczęście śladów wycieku oleju napędowego strażacy jak dotąd nie znaleźli.
Wykolejenie pociągu nie spowodowało utrudnień w ruchu pasażerskim, gdyż pociąg poruszał się po torach przeznaczonych do transportu towarowego.


