Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski powołał zespół ds. dzikich zwierząt, którego członkami zostali m.in. naukowcy. Ma on się zająć wyzwaniami związanymi z obecnością zwierząt w przestrzeni miejskiej – chodzi m.in. o dziki.

Czym dokładnie zajmie się zespół ds. dzikich zwierząt?

Dzikie zwierzęta są częścią miejskiego ekosystemu, ale ich obecność w gęsto zabudowanej przestrzeni rodzi coraz więcej wyzwań. Dlatego powołaliśmy zespół, który połączy wiedzę naukowców, praktyków i przedstawicieli różnych środowisk. Chcemy wspólnie wypracować rekomendacje, które pozwolą lepiej godzić potrzeby mieszkańców z ochroną przyrody, przy jednoczesnym uwzględnieniu bezpieczeństwa publicznego i dobrostanu zwierząt - zaznaczyła Magdalena Młochowska, przewodnicząca zespołu.

Powołania zespołu ekspertów domagały się organizacje prozwierzęce. Jego członkowie mają m.in. opracować rozwiązania ograniczające konflikty wynikające ze współistnienia ludzi i dzikich zwierząt oraz przygotować rekomendacje dot. harmonijnego korzystania ze wspólnej przestrzeni.

"Rosnąca ilość zwierząt w przestrzeni miejskiej rodzi konflikty, a liczba zgłoszeń od zaniepokojonych mieszkańców oraz niebezpiecznych incydentów z udziałem zwierząt rośnie z roku na rok. Obowiązujące przepisy dopuszczają obecnie m.in. odstrzał redukcyjny, odłów z uśmierceniem oraz płoszenie dzików z terenów zurbanizowanych, jeżeli jest taka możliwość. Metody te budzą kontrowersje i protesty. Dotychczas stosowane alternatywne rozwiązania, jak środki zapachowe czy odstraszanie hukowe okazują się mało skuteczne lub niemożliwe do wdrożenia na szeroką skalę w mieście" - podkreślił warszawski ratusz. Jednocześnie zapewniono, że miasto poszukuje nowych, skutecznych i zgodnych z przepisami sposobów ograniczania konfliktów pomiędzy ludźmi a dzikimi zwierzętami.

Problemy z dzikami w stolicy

Według ostatnich badań populacja dzików w Warszawie liczy ponad 3 tys. osobników. Od początku roku do marca odstrzelono 75 dzików. Przez cały 2025 r. - 464.

W 2026 r. szerokim echem odbiło się kilka sytuacji, gdzie lochy z warchlakami były uśmiercane na oczach mieszkańców, w tym dzieci. Tak było m.in. na Bemowie czy w Wielkanoc na Mokotowie.

Prezydent Warszawy zapewnił, że wydał stosowne decyzje, by uśmiercanie dzików nie odbywało się na oczach mieszkańców.