Sąd dyscyplinarny uznał sędziego Michała Mańkowskiego z Kozienic za winnego niewywiązywania się z obowiązków - zalegał ze sporządzeniem ponad 100 uzasadnień wyroków. Sędziemu wymierzono najsurowszą karę dyscyplinarną, co oznacza, że straci stanowisko.
- Sędzia Michał Mańkowski z Kozienic (Mazowieckie) uznany za winnego zaległości w sporządzaniu ponad 100 uzasadnień do wydanych wyroków.
- Mańkowski może jeszcze odwołać się do Sądu Najwyższego.
- Najnowsze informacje z kraju i ze świata na rmf24.pl.
Sprawą sędziego z Kozienic zajmował się Sąd Dyscyplinarny przy Sądzie Apelacyjnym w Lublinie. Chodziło o zaległości w sporządzaniu ponad 100 uzasadnień wyroków, a bez tego strony postępowania nie mają możliwości złożenia odwołania.
Jak poinformowała PAP we wtorek Renata Król, wiceprezes Sądu Okręgowego w Radomiu, któremu podlega kozienicki sąd, w ubiegłym tygodniu Sąd Dyscyplinarny wydał orzeczenie.
Sąd uznał sędziego za winnego deliktu dyscyplinarnego i wymierzył mu najsurowszą karę dyscyplinarną - złożenia sędziego z urzędu - powiedziała wiceprezes.
Dodała, że do czasu uprawomocnienia się orzeczenia, sędzia będzie zawieszony w czynnościach służbowych.
Jednocześnie sąd dyscyplinarny orzekł obniżenie jego wynagrodzenia o 50 proc. na czas trwania zawieszenia w czynnościach do czasu uprawomocnienia się orzeczenia - powiedziała Król.
Od orzeczenia sądu dyscyplinarnego przysługuje odwołanie do Sądu Najwyższego. Jeśli odwołania nie będzie, Mańkowski automatycznie przestanie być sędzią.
Kara złożenia sędziego z urzędu jest najsurowszą karą dyscyplinarną w polskim prawie. Oznacza definitywną utratę stanowiska i niemożność ponownego powołania.
O zaległościach w pracy sędziego Mańkowskiego media informowały na początku 2025 r. Sędzia miał wtedy zalegać z napisaniem 122 uzasadnień. Sprawą zainteresowało się Ministerstwo Sprawiedliwości. Śledztwo wszczęła także prokuratura.
W lutym 2025 r. resort sprawiedliwości w wydanym komunikacie prasowym podkreślał, że "nie akceptuje tak rażącej i niczym nieuzasadnionej postawy sędziego i będzie reagować w podobnych sytuacjach".
Ministerstwo wskazywało, że sędzia z Kozienic został już wcześniej prawomocnie skazany na karę dyscyplinarną nagany za przekroczenie ustawowego terminu do sporządzenia uzasadnień w 90 sprawach oraz na karę obniżenia wynagrodzenia zasadniczego o 25 proc. na okres dwóch lat - za przekroczenie terminu w ponad 80 sprawach. Ponadto dwoma nieprawomocnymi wyrokami nałożono na niego kary pieniężne za opóźnienia w 82 sprawach.
W związku z zaległościami w 122 sprawach zastępca rzecznika dyscyplinarnego przy Sądzie Okręgowym w Radomiu skierował wnioski o wszczęcie postępowań dyscyplinarnych do Sądu Dyscyplinarnego przy Sądzie Apelacyjnym w Lublinie.
Z kolei prezes Sądu Rejonowego w Kozienicach złożył do Prokuratury Rejonowej w Kozienicach zawiadomienie o możliwości popełnienia przez sędziego Michała Mańkowskiego przestępstw z art. 231 par. 1 kk i art. 276 kk. Przepisy te dotyczą niedopełnienia obowiązków albo nadużycia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego oraz ukrywania dokumentów. Za niedopełnienie obowiązków lub przekroczenie uprawnień grozi do trzech lat więzienia, za ukrywanie dokumentu - do dwóch lat. Sprawą zajmuje się Prokuratura Okręgowa w Lublinie.


