W Kościele Sióstr Wizytek na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie odbyła się dziś msza pogrzebowa Krzysztofa Piesiewicza – wybitnego prawnika, scenarzysty i polityka, współtwórcy najważniejszych filmów Krzysztofa Kieślowskiego. "Człowiek zawsze był dla niego najważniejszy" – podkreśliła marszałek Senatu Małgorzata Kidawa-Błońska, żegnając Piesiewicza w imieniu całej izby wyższej parlamentu.

  • Więcej aktualnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl. Bądź na bieżąco.

Ceremonia miała miejsce w Kościele Sióstr Wizytek, to właśnie tu, równo 30 lat temu żegnano Krzysztofa Kieślowskiego, z którym Piesiewicz współtworzył najważniejsze dzieła polskiego i światowego kina I po trzech dekadach historia wraca do tego miejsca, aby pożegnać Krzysztofa Piesiewicza - powiedział w czasie kazania ks. Andrzej Luter, podkreślając symboliczny wymiar uroczystości.

Żył pełnią życia, życia niełatwego. Naznaczonego radością, sukcesami, miłością. Ale także naznaczonego smutkiem, bólem, tragedią, cierpieniem duchowym, fizycznym. Ten pobyt jednak się skończył. Tu na ziemi - ocenił ks. Luter, dodając, że jest to "koniec Hiobowych cierpień człowieka sprawiedliwego".

Duchowny podkreślił także, że niejednoznaczny i nieoczywisty "Dekalog" znajduje się na liście 45 najważniejszych filmów w dziejach kina. Obok dzieł Felliniego, Bergmana, Pasoliniego, Tarkowskiego - zaznaczył.

Myślę - Krzysztof Piesiewicz. Chcę powiedzieć: Człowiek zmartwychwstał - zakończył swoje kazanie ks. Andrzej Luter.

"Człowiek zawsze był dla niego najważniejszy"

W imieniu Senatu RP głos zabrała marszałek Małgorzata Kidawa-Błońska, przypominając, jak wielką rolę Piesiewicz odegrał nie tylko w kulturze, ale i w życiu publicznym.

Jestem tutaj, żeby dzisiaj w imieniu Senatu Rzeczypospolitej Polskiej podziękować panu Krzysztofowi za to, co robił przez pięć kadencji pracy w polskim Senacie. Tak naprawdę, wiemy bardzo dużo o tym, co robił jako adwokat i prawnik, o tym, co robił jako wspaniały scenarzysta. Czasami mam wrażenie, że ta jego praca, którą wykonywał żmudnie w Senacie, jest niedoceniona - mówiła Kidawa-Błońska.

Marszałek przypomniała, że Piesiewicz był w Senacie autorytetem moralnym, prawnym i legislacyjnym. Wierzył, że można rozmawiać poza interesami prawnymi. Że są sprawy najważniejsze. Że są czasami pytania bardzo trudne, na które łatwo się nie odpowiada (...). Był w Senacie autorytetem moralnym, autorytetem prawnym, autorytetem legislacyjnym. Wiedział, jak stanowić dobre prawa - podkreśliła.

Jednym z najważniejszych tematów, którym Piesiewicz poświęcił się w pracy parlamentarnej, była kwestia kary śmierci. To on mówił, że kara śmierci jest nieludzka, że nie powinna być stosowana. Przekonywał, tłumaczył. Namawiał do tego, żeby kara śmierci w naszym kraju nie była stosowana - przypomniała Kidawa-Błońska. Okrucieństwo nie może zdarzać się w życiu ludzi. I to jest chyba takie jego przesłanie, kontynuacja tego, co robił w swojej pracy jako prawnik, jako polityk i jako artysta - dodała, kończąc słowami: "Człowiek zawsze był dla niego najważniejszy. Panie Krzysztofie, bardzo dziękuję".

Ostatnia droga

Po mszy uczestnicy ceremonii udali się na Stare Powązki, gdzie urna z prochami Krzysztofa Piesiewicza spoczęła w rodzinnym grobie. Wśród żegnających nie zabrakło przedstawicieli świata kultury, polityki, mediów oraz tych wszystkich, którym bliska była jego twórczość i działalność publiczna.

List w imieniu ministry kultury i dziedzictwa narodowego Marty Cienkowskiej odczytał wiceszef MKiDN Sławomir Rogowski, podkreślając wkład Piesiewicza w rozwój polskiej kultury i jego nieocenioną rolę w budowaniu mostów między światem sztuki a rzeczywistością społeczną.

Kim był Krzysztof Piesiewicz?

Krzysztof Piesiewicz urodził się 25 października 1945 roku w Warszawie. Był prawnikiem, scenarzystą filmowym, politykiem, człowiekiem instytucji i organizacji zajmujących się kulturą. Współtworzył scenariusze do 17 filmów Krzysztofa Kieślowskiego, w tym do takich arcydzieł jak "Bez końca", "Dekalog", "Podwójne życie Weroniki" oraz trylogii "Trzy kolory". Za scenariusz filmu "Trzy kolory. Czerwony" otrzymał nominację do Oscara.

Jego działalność wykraczała daleko poza świat filmu. Był członkiem Amerykańskiej Akademii Filmowej, Rady Etyki Mediów, Rady Programowej Telewizji Polskiej SA oraz rady programowej Studium Generale Europa przy Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. Zasiadał w jury konkursu głównego na 49. Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Cannes w 1996 roku.

Jako senator Krzysztof Piesiewicz angażował się w prace związane z kulturą, mediami i prawami człowieka.