"Poleciłem wezwać niezwłocznie chargé d’affaires Izraela w Warszawie celem przekazania mu wyrazów naszego oburzenia oraz żądania przeprosin za skrajnie niewłaściwe zachowanie członka izraelskiego rządu" - napisał szef MSZ Radosław Sikorski. Chodzi o postępowanie względem zatrzymanych przez armię izraelską aktywistów Global Sumud Flotilla. Wśród nich są też polscy obywatele.
- Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.
Wicepremier, minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski przedstawił oficjalne stanowisko ws. tego, że Polska stanowczo potępia postępowanie przedstawicieli władz Izraela wobec zatrzymanych przez armię izraelską aktywistów Global Sumud Flotilla, wśród których znajdują się polscy obywatele.
"Poleciłem wezwać niezwłocznie chargé d’affaires Izraela w Warszawie celem przekazania mu wyrazów naszego oburzenia oraz żądania przeprosin za skrajnie niewłaściwe zachowanie członka izraelskiego rządu. Domagamy się natychmiastowego uwolnienia polskich obywateli i traktowania ich w sposób zgodny z międzynarodowymi standardami. To, że MSZ odradzało polskim obywatelom wyjazd do Izraela i Palestyny, nie oznacza, że akceptujemy naruszanie ich praw i ich godności" - napisał Radosław Sikorski.
Minister spraw zagranicznych dodał, że jako Polska domagamy się "natychmiastowego uwolnienia polskich obywateli i traktowania ich w sposób zgodny z międzynarodowymi standardami".
"Bezpieczeństwo naszych obywateli pozostaje najwyższym priorytetem. Nasi konsulowie, działając wspólnie ze służbami konsularnymi państw, których przedstawiciele również byli na pokładach przechwyconych przez siły izraelskie łodzi, są na miejscu. Oczekujemy jak najszybszego wydania zgody na spotkania z zatrzymanymi" - oświadczył wicepremier.
Izraelskie władze przechwyciły łodzie humanitarne Global Sumud Flotilla w poniedziałek 18 maja. Rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych Maciej Wewiór informował, że na statkach płynących z pomocą do Strefy Gazy znajdują się obywatele Polski. Akcja Izraela została przeprowadzona na wodach międzynarodowych.
Reakcja Radosława Sikorskiego jest pokłosiem nie tylko zatrzymania obywateli Polski płynących do Gazy z pomocą humanitarną, ale też szokującego zachowania izraelskiego ministra bezpieczeństwa narodowego Itamara Ben-Gwira. W środę opublikował on nagranie, na którym widać, jak szydzi z zatrzymanych aktywistów.
Na wideo zobaczyć można m.in. kilkadziesiąt klęczących na ziemi osób. Ben Gwir machał izraelską flagą i krzyczał po hebrajsku: Witamy w Izraelu, to my tu rządzimy.
Sytuację skomentował na naszej antenie Adrian Zandberg, poseł partii Razem, który był dzisiaj gościem Porannej rozmowy w RMF FM. Powinniśmy dołączyć do tych państw, które jasno i jednoznacznie mówią, że europejskie pieniądze nie powinny finansować zbrodni wojennych - powiedział. Zauważając, że w Izraelu rządzi skrajna prawica, stwierdził, że "Grzegorz Braun przy Ben-Gwirze to ponury gawędziarz".


