Jest śledztwo w sprawie niedzielnego wypadku drogowego w Smykowie w Małopolsce, w którym zginął 69-letni mężczyzna oraz jego dwaj synowie w wieku 46 i 41 lat. Auto prowadzone przez starszego syna wjechało w zaparkowaną ciężarówkę.
- Prokuratura w Dąbrowie Tarnowskiej prowadzi śledztwo w sprawie śmiertelnego wypadku w Smykowie.
- W tragicznym zdarzeniu zginął 69-letni ojciec i jego dwaj synowie w wieku 46 i 41 lat. Jakie są nowe ustalenia?
- Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.
Śledztwo wszczęła Prokuratura Rejonowa w Dąbrowie Tarnowskiej.
Prowadzone jest z paragrafu dotyczącego spowodowania wypadku komunikacyjnego, którego skutkiem jest śmierć innej osoby lub ciężki uszczerbek na jej zdrowiu - poinformował w czwartek rzecznik Prokuratury Okręgowej w Tarnowie Mieczysław Sienicki.
Do tragedii doszło w niedzielę rano w miejscowości Smyków (pow. dąbrowski) na drodze lokalnej. W wyniku uderzenia Fiata Punto w ciężarówkę na miejscu zginęli 69-letni mężczyzna oraz dwaj jego synowie: 46-latek i 41-latek.
Sienicki przekazał, że na miejscu zdarzenia przeprowadzone zostały oględziny z udziałem prokuratora oraz biegłego. W trakcie tej czynności nie ujawniono śladów hamowania.
Według dotychczasowych ustaleń śledczych kierujący samochodem mężczyzna, jadąc wraz z ojcem i bratem w kierunku drogi wojewódzkiej nr 984 Mielec - Lisia Góra, z niewyjaśnionych przyczyn zjechał na prawą stronę i uderzył czołowo w ciągnik siodłowy z naczepą zaparkowany poza jezdnią, na pasie zieleni.
Wstępne wyniki sekcji zwłok wskazują, że przyczyną zgonu wszystkich ofiar były obrażenia wielonarządowe, charakterystyczne dla ofiar wypadków komunikacyjnych. Pobrano też krew do badań na obecność alkoholu oraz środków odurzających.
Fiat Punto będzie poddany szczegółowym badaniom przez biegłego ds. samochodowych, pod kątem sprawności podzespołów tego pojazdu, a zwłaszcza układu hamulcowego.


