Pożar hali pod Warszawą został opanowany, rozpoczęły się prace rozbiórkowe - informuje reporter RMF FM Kacper Wróblewski, który jest na miejscu. Strażacy przez kilka godzin prowadzili działania gaśnicze w Bramkach w Mazowieckiem, gdzie w nocy zapaliła się hala zakładu produkcyjnego zajmującego się suszeniem warzyw. "Spaliły się dwie hale oraz zaplecze biurowo-socjalne" - powiedział RMF FM młodszy kapitan Damian Dolniak. Podczas akcji gaśniczej ranny został jeden ze strażaków.
- Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.
Ogromny pożar zakładu przetwórstwa warzywnego pod Warszawą. Spłonęły dwie połączone hale.
Konieczna była ewakuacja pracowników zakładu oraz 19 mieszkańców przyzakładowego hostelu.
Na miejscu pracowało ponad 200 strażaków i grupa chemiczna.
Spaliły się dwie hale oraz zaplecze biurowo-socjalne. W sumie 23 tys. m kw. powierzchni. Podczas działań lekkiemu wypadkowi uległ jeden ze strażaków. Z osób postronnych brak jest poszkodowanych - powiedział reporterowi RMF FM Kacprowi Wróblewskiemu mł. kpt. Damian Dolniak z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w powiecie Warszawskim Zachodnim.
Strażacy zapewniają, że specjalistyczne pomiary nie wykazały groźnych substancji w powietrzu. Zakład znajduje się kilkadziesiąt minut drogi na zachód od Warszawy, przy krajowej 92. To tak zwana stara trasa poznańska, która jest przejezdna. W okolicy pożaru nie ma budynków mieszkalnych.


