Jeszcze dziś w Szpitalu Południowym zostanie powołana nowa rada nadzorcza - zapowiedział prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski. To efekt skandalu z byłym już radnym Ursusa Dawidem Kacprzykiem, zatrudnionym w tej placówce, który zarobił w ubiegłym roku ponad półtora miliona złotych.
- Więcej informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl. Bądź na bieżąco.
Prezydent Warszawy podczas konferencji prasowej w piątek odniósł się do informacji o nieprawidłowościach w Warszawskim Szpitalu Południowym. Jak przekazał prezyedent Warszawy, jeszcze dziś zostanie powołana nowa Rada Nadzorcza Warszawskiego Szpitala Południowego. W jej skład (według informacji na stronie placówki) od września 2025 r. wchodzili: Robert Kempa (przewodniczący), Karolina Witkowska, Aldona Machnowska-Góra (wiceprezydent Warszawy) i Jerzy Sieńko.
Prezydent zapowiedział też zmiany w miejskich spółkach medycznych. Nastąpią one w czerwcu. Powiedział, że zostaną one wzmocnione i nie będzie w nich polityków.
Dawid Kacprzyk, lekarz specjalizujący się w anestezjologii oraz - już były radny warszawskiej dzielnicy Ursus - znalazł się w centrum medialnej burzy po ujawnieniu informacji o jego zarobkach. Według doniesień w 2025 roku miał on otrzymać łącznie aż 1,6 miliona złotych, pracując w miejskim Szpitalu Południowym. Kwota ta budzi ogromne kontrowersje, zwłaszcza w kontekście standardowych wynagrodzeń lekarzy w trakcie specjalizacji.
Naczelna Izba Lekarska złożyła oficjalne zawiadomienie do rzecznika odpowiedzialności zawodowej w sprawie Dawida Kacprzyka. Zarzuty dotyczą przede wszystkim opuszczania dyżurów medycznych, które miały się pokrywać z innymi aktywnościami - m.in. występami w mediach i obecnością w Senacie.
Wątpliwości budzi również sposób realizowania programu specjalizacji oraz liczba przepracowanych godzin.
Z kolei portal Zero.pl ujawnił, że na prowadzonym przez Kacprzyka Szpitalnym Oddziale Ratunkowym Szpitala Południowego w Warszawie politycy Koalicji Obywatelskiej mieli być przyjmowani bez kolejki, a kompleksowe badania miały być im wykonywane niemal bezpośrednio po dokonaniu przez nich rejestracji.


