Przyczyny wypadku ustalają śledczy, a także Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych. Jak jednak nieoficjalnie dowiedział się reporter RMF FM, prawdopodobnie maszyna miała problemy z silnikiem i to z tego powodu musiała awaryjnie lądować.
Samolot prawdopodobnie leciał z Góry Kalwarii do Babic - podał portal tvnwarszawa.pl. Została z nim utracona łączność. Służby zostały zawiadomione przez świadków, którzy widzieli spadającą maszynę.
Na miejscu kilka godzin trwała akcja policji i straży pożarnej. Warunki były trudne, bo samolot wylądował na podmokłym terenie.
Ostatecznie ustalono, że Cessna 150 dziś zostanie podniesiona z ziemi.