W środę odbył się protest przewoźników obsługujących porty morskie. Kierowcy w Gdańsku i Gdyni musieli liczyć się z poważnymi utrudnieniami w ruchu.

  • Po więcej aktualnych informacji zapraszamy do RMF24.pl

Organizatorzy protestu, w tym prezes firmy TIDI-LOG Maciej Korthals, podkreślali, że akcja jest odpowiedzią na praktyki terminali kontenerowych. Przewoźnicy sprzeciwiają się wprowadzaniu dodatkowych opłat i utrudnieniom w awizacji, które - ich zdaniem - ograniczają równy dostęp do infrastruktury portowej.

Chcemy równego i sprawiedliwego dostępu do terminali, bez dyskryminujących opłat czy barier wstępu - tłumaczy Korthals.

Nie mamy życia rodzinnego, bo spędzamy godziny popołudniowe, by awizować pojazdy, żeby mogły wjechać do portu i dalej działać - mówił dziennikarzowi RMF FM Stanisławowi Pawłowskiemu jeden z protestujących przewoźników.

Trasa protestu i spodziewane utrudnienia

Kawalkada ponad 100 ciężarówek dojechała na parking przy ul. Janka Wiśniewskigo w Gdyni pod terminal kontenerowy. Kierowcy wygłosili tam swoje postulaty.

Kolumna ciężarówek ruszyła w kierunku ul. mjr. Henryka Sucharskiego, następnie przejechała Traktem św. Wojciecha i Aleją Armii Krajowej, by wjechać na Południową Obwodnicę Gdańska (S7).

Około godziny 9.00 protestujący dotarli na Obwodnicę Trójmiasta i skierowali się w stronę Gdyni. 

Po południu kolumna wróciła do Gdańska, ponownie przejeżdżając przez główne trasy miasta.

Apel służb i zmiany w komunikacji miejskiej

Policja oraz inne służby porządkowe czuwały nad bezpieczeństwem i płynnością ruchu. Funkcjonariusze apelowali do kierowców o zachowanie szczególnej ostrożności, stosowanie się do poleceń służb oraz - jeśli to możliwe - wybieranie tras alternatywnych.

W związku z protestem w środę, od godz. 7.00 do 20.00, bilety ZTM były honorowane także w pociągach SKM i Polregio na terenie Gdańska i Pruszcza Gdańskiego.