Na plaży w rezerwacie przyrody Mewia Łacha, w pobliżu Mikoszewa, odnaleziono martwego wieloryba. Zwierzę, którego szczątki są w zaawansowanym rozkładzie, zostało wyrzucone na brzeg przez fale Bałtyku. Trwają badania mające ustalić jego gatunek. "Zostanie on przekazany do utylizacji" – poinformowała rzeczniczka Urzędu Morskiego w Gdyni Magdalena Kierzkowska.
- Martwy wieloryb został znaleziony na plaży w rezerwacie Mewia Łacha koło Mikoszewa.
- Zwłoki są w zaawansowanym stanie rozkładu, a długość zwierzęcia to około 5 metrów.
- Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.
W sobotę, 9 maja, na plaży rezerwatu przyrody Mewia Łacha, położonego przy ujściu Wisły w pobliżu miejscowości Mikoszewo, odnaleziono martwego wieloryba. Zwierzę, którego długość wynosi około 5 metrów, zostało zauważone przez strażnika pełniącego dyżur w rezerwacie. O znalezisku szybko poinformowano odpowiednie służby.
Według relacji świadków, ogromne zwierzę widzieli także pasażerowie rejsów turystycznych organizowanych w celu obserwacji fok. Martwy wieloryb wzbudził sensację zarówno wśród mieszkańców regionu, jak i turystów.


