Nie potrafimy ze sobą rozmawiać, z trudem przychodzi nam się spotkać, bardzo trudno tworzyć głębokie relacje - mówił metropolita krakowski kard. Grzegorz Ryś podczas uroczystości ku czci św. Stanisława na Skałce w Krakowie. Jego zdaniem św. Stanisław jest patronem "trudnej jedności Polaków".

  • W niedzielę w Krakowie, jak co roku, odbyła się procesja poświęcona św. Stanisławowi z udziałem tysięcy wiernych i przedstawicieli kościoła oraz władz.
  • W procesji niesiono relikwie św. Stanisława oraz św. Wojciecha.
  • Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl

W niedzielę obchodzona jest uroczystość św. Stanisława, biskupa i męczennika, głównego patrona Polski. W tym dniu od wieków w Krakowie przechodzi procesja ku czci świętego z Wawelu na Skałkę. W procesji niesione są relikwie czaszki i ręki św. Stanisława. Na wydarzenie co roku z Gniezna do Krakowa sprowadzane są też relikwie św. Wojciecha.

Tegoroczne święto, tak jak w latach poprzednich, zgromadziło tłumy wiernych. Wśród uczestników wydarzenia byli m.in. prymas Polski abp Wojciech Polak, metropolita łódzki kard. Konrad Krajewski, arcybiskup senior archidiecezji krakowskiej kard. Stanisław Dziwisz, a także przedstawiciele władz państwowych i samorządowych, reprezentanci uczelni, krakowskich cechów rzemieślniczych, bractwa kurkowego.

Kard. Ryś: My dzisiaj nie potrafimy ze sobą rozmawiać

Metropolita krakowski kard. Grzegorz Ryś w kazaniu przy Ołtarzu Trzech Tysiącleci na Skałce mówił m.in. o wspólnocie, dialogu, miłości, ładzie moralnym.

Według hierarchy, prawda służy dialogowi, komunikacji i komunii świętej, czyli - zdaniem hierarchy - głębokiej wspólnocie.

To jest dzisiaj niesłychanie ważne. My dzisiaj nie potrafimy ze sobą rozmawiać, z trudem przychodzi nam się spotkać, jeszcze trudniej słuchać się wzajemnie i bardzo, bardzo trudno tworzyć głębokie relacje - powiedział kardynał i ocenił, że św. Stanisław jest również patronem "trudnej jedności Polaków".

Metropolita przypomniał słowo "agape", oznaczające "miłość zstępującą", która - jak wskazał - stanowi łaskę i jest rozlana w sercach ludzi przez Ducha Świętego. Cechy tej miłości opisuje św. Paweł w swoim hymnie.

Wszyscy pragniemy takiej miłości i nikt z nas nie potrafi tak żyć. Ale wszyscy czujemy, że to jest ta miłość, w której się wypełnią przykazania. Właśnie dlatego jesteśmy otwarci na ten dar miłości, którym jest Duch Święty - powiedział kardynał dodając, że "tylko w Duchu Świętym otwiera się możliwość wypełniania przykazań na miarę Jezusa".

Określając św. Stanisława patronem ładu moralnego, metropolita ocenił, że ładu moralnego nie głosi się w sposób moralizatorski, "nie krzewi w niemoralny sposób, a takim jest krzewienie go bez miłości".

Ład moralny głosi się wtedy, gdy pokazuje się człowiekowi źródło siły do wypełniania przykazań i z reguły robią to ci, którzy mają zrozumienie ludzkiej słabości - powiedział. Jego zdaniem ład moralny zaczyna się od łaski i w łasce człowiek jest w stanie rozumieć przykazania oraz maksymalnie otwierać się na nie.

Św. Stanisław ze Szczepanowa

Św. Stanisław ze Szczepanowa był biskupem krakowskim. Według przekazów kronikarzy zginął w Krakowie na Skałce 11 kwietnia 1079 r. z rąk króla Bolesława Śmiałego. Rok po kanonizacji biskupa, w 1253 r., odbyła się pierwsza procesja ku czci świętego.

Stanisław urodził się w Szczepanowie najprawdopodobniej między 1034 a 1040 r. Wykształcenie zdobywał w Krakowie, Gnieźnie oraz w prestiżowych ośrodkach zagranicznych. Po przyjęciu święceń kapłańskich poświęcił się pracy w kurii, prowadził szkołę katedralną i zasłynął jako wybitny kaznodzieja. Dbał o rozwój struktur Kościoła, wspierał budowę klasztorów, działał na rzecz ubogich, sierot i wdów. Bezkompromisowa postawa doprowadziła do jego konfliktu z królem. Kroniki mówią o udziale duchownego w buncie przeciwko polityce króla oraz o sprzeciwie biskupa wobec niemoralnej postawy króla i okrutnego karania poddanych.