Do 5 lat więzienia grozi 33-latkowi zatrzymanemu w Częstochowie (woj. śląskie), który będąc pod wpływem narkotyków, wiózł w aucie swoje 14-miesięczne dziecko. Mężczyzna pracował jako dyspozytor ruchu kolejowego - prokurator zdecydował o zawieszeniu jego prawa do wykonywania tego zawodu.

33-latek jechał ulicą Okulickiego w Częstochowie. Uwagę policjantów zwróciło jego dziwne zachowanie za kierownicą. Funkcjonariusze relacjonują, że poruszał się całą szerokością jezdni i gwałtownie hamował, a potem przyspieszał.

Gdy policjanci zatrzymali auto, okazało się, że w środku jest 14-miesięczne dziecko. Ojciec przewoził je w foteliku.

Badanie wykazało, że 33-latek nie jest pod wpływem alkoholu, ale po znalezieniu w samochodzie zawiniątka z amfetaminą mundurowi pobrali od niego krew do badań. Te wykazały, że mężczyzna zażywał amfetaminę i marihuanę. 

Mężczyzna usłyszał już zarzuty. Odpowie za posiadanie narkotyków oraz kierowanie samochodem pod ich wpływem, a także narażenie własnego dziecka na bezpośrednie niebezpieczeństwo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu lub utraty życia. Grozi mu kara do 5 lat więzienia. 

Policja informuje, że 33-latek z zawodu jest dyspozytorem kolejowym. Decyzją prokuratora jego prawo do wykonywania tego zawodu zostało zawieszone.