Śląscy policjanci i strażnicy graniczni rozbili grupę przestępczą zajmującą się handlem ludźmi. Zatrzymano dziewięć osób, które miały zmuszać cudzoziemców do pracy i odbierać im dokumenty. Ofiarami padali obywatele m.in. Azerbejdżanu, Gruzji, Indii, Ukrainy i Białorusi. Wśród zatrzymanych jest dwóch funkcjonariuszy straży granicznej.

  •  Po więcej aktualnych informacji zapraszamy na stronę główną RMF24.pl. 

Policjanci z Bytomia, przy wsparciu strażników granicznych z Rudy Śląskiej, policjantów z Katowic oraz Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości, przeprowadzili szeroko zakrojoną akcję przeciwko grupie przestępczej. 

Mundurowi zatrzymali sześciu Polaków i trzech obywateli Gruzji. Akcja była efektem blisko dwuletniej współpracy służb.

Przymusowa praca i odebrane dokumenty

Z ustaleń śledczych wynika, że zatrzymani czerpali ogromne korzyści majątkowe z handlu ludźmi oraz ułatwiania cudzoziemcom pobytu w Polsce. 

Ofiary były werbowane pod pozorem legalnego zatrudnienia w firmach transportowych. 

"Dodatkowo wprowadzano ich w błąd co do czasu i warunków pracy oraz należnej opieki zdrowotnej. Ponadto wykorzystywano krytyczne położenie tych osób, zmuszając je do pracy. Przymus ten wynikał z braku środków finansowych oraz nieznajomości języka polskiego. Cudzoziemcom zabierano paszporty i inne dokumenty, a także pozbawiano ich należnego wynagrodzenia" - informuje policja.

Ofiary nie miały wyjścia

Z powodu braku pieniędzy i dokumentów cudzoziemcy nie mogli zmienić miejsca pracy ani wrócić do swojego kraju. W takiej sytuacji znaleźli się obywatele m.in. Azerbejdżanu, Gruzji, Indii, Ukrainy czy Białorusi. 

W firmie, w której byli zatrudnieni, pracowało około 150 osób.

Podczas akcji funkcjonariusze przeszukali siedzibę firmy, mieszkania i pojazdy zatrzymanych, zabezpieczając dokumentację, sprzęt elektroniczny, blankiety praw jazdy, paszporty i pieniądze. 

Katarzyna Calów-Jaszewska z działu prasowego Prokuratury Krajowej potwierdziła nieoficjalne informacje PAP, że wśród podejrzanych jest dwóch funkcjonariuszy straży granicznej. Nie podała dodatkowych szczegółów, tłumacząc to dobrem śledztwa.

Siedmiu podejrzanych objęto dozorem policyjnym i poręczeniami majątkowymi, dwóch Polaków trafiło do aresztu. Służby nie wykluczają kolejnych zatrzymań i rozszerzenia listy zarzutów.