Ekspert wyjaśnia, że trudno jest uczyć się jazdy samemu, szczególnie na popularnych stokach.
Jest duże zagęszczenie, czasami są duże wystromienia, warunki nie zawsze są idealne, szczególnie w późniejszych godzinach dnia - tłumaczy Kurowski.
Jeżeli zaczynamy przygodę z nartami, pożyczmy sobie narty, ale weźmy też kilka godzin lekcji z instruktorem, który nauczy nas odpowiedniego zachowania, przede wszystkim dobierania tras do swoich umiejętności i myślę, że będzie w miarę bezpiecznie - dodaje.
Od początku ferii ratownicy kilkadziesiąt razy wyruszali także na pomoc wędrującym beskidzkimi szlakami.
W poniedziałek ferie rozpoczynają uczniowie z województw: lubelskiego, łódzkiego, podkarpackiego, pomorskiego i śląskiego. To już ostatni tegoroczny turnus feryjny.
Jak usłyszała od narciarzy reporterka RMF FM, do tej pory w Beskidach, poza weekendami, ruch był mniejszy niż w poprzednich sezonach, mimo sprzyjających warunków.
Ankietowani turyści narzekali m.in. na wysokie ceny, szczególnie tzw. skipassów. Koszt karnetu zjazdowego w jednym z ośrodków w Szczyrku waha się od ok. 130 do 200 zł, w zależności od wieku, pory dnia czy metody zakupu.
Jeden z właścicieli wypożyczalni sprzętu narciarskiego w tym samym mieście powiedział, że całodniowe wypożyczenie kompletu do szusowania, od godz. 8 do 17, kosztuje u niego 60 zł.
Mężczyzna dodał, że w ostatnim czasie podniósł cenę jedynie delikatnie.
Myślę, że nie jest źle. Nie ma na co narzekać - stwierdził, zapytany, czy jest sporo chętnych na skorzystanie z oferty.