W Zabrzu doszło do brutalnego ataku na młodego mężczyznę. 20-latek pobił i postrzelił 21-latka z broni pneumatycznej, a jeden z pocisków zatrzymał się zaledwie centymetr od jego oka. Policja zatrzymała sprawcę, który trafił do aresztu. Śledczy badają okoliczności zdarzenia
- Najnowsze informacje z Polski i świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl
Do niebezpiecznego incydentu doszło w ubiegłym tygodniu w dzielnicy Mikulczyce w Zabrzu (woj. śląskie). Całe zajście zarejestrowała kamera monitoringu, a nagranie zostało opublikowane przez policję.
Według ustaleń funkcjonariuszy, 20-letni napastnik zaatakował swoją ofiarę, zadając jej ciosy i oddając strzały z broni pneumatycznej.
W wyniku ataku 21-letni mężczyzna doznał poważnych obrażeń twarzy, w tym szczególnie niebezpiecznej rany w okolicy oka.
Jeden z pocisków zatrzymał się zaledwie centymetr od gałki ocznej. Na opublikowanym filmie widać, że część strzałów padła z bardzo bliskiej odległości, a napastnik uderzał pokrzywdzonego pistoletem w twarz.
Po otrzymaniu zgłoszenia policjanci szybko wytypowali i zatrzymali sprawcę. Okazało się, że 20-latek był już wcześniej notowany za udział w bójce. Na wniosek śledczych został tymczasowo aresztowany na trzy miesiące za spowodowanie uszczerbku na zdrowiu.
Ostateczna kwalifikacja czynu będzie zależała od opinii biegłego dotyczącej obrażeń, jakich doznał pokrzywdzony.
Na razie nie są znane motywy działania napastnika. Policja nie ujawnia, czy sprawca i ofiara się znali. Mundurowi wciąż poszukują broni pneumatycznej, której użył 20-latek podczas ataku.


