Gmina przygotowała dla poszkodowanych mieszkańców schronisko - jest ono gotowe na przyjęcie ok. 50 osób. W centrum kultury można zjeść ciepły posiłek.
W Dobrzycy od rana pracuje 7 komisji, które szacują straty. Mieszkańcy liczą na pomoc finansową. Na jednej z ulic leżą elementy dachów i drzewa. Wokół fruwają kawałki wełny używanej do ocieplania stropu.
Wszyscy z pokorą podeszli do tragicznych wydarzeń, wzajemne sobie pomagają i pracują nad likwidowaniem skutków nawałnicy w celu zabezpieczenia domów przed poważniejszymi zniszczeniami - podkreślał komendant pleszewskiej straży pożarnej Roland Egiert.
Płakać się chce - nic poza tym. Cały dorobek życia, 10 minut i nie ma go - opisywała w RMF FM kolejna poszkodowana mieszkanka Dobrzycy. Otworzyłem wejście na strych. Patrzę - dachu nie ma. Nie wiem, dokąd poleciał. Eternit powbijany jest w ściany. W budynku gospodarczym szyby powybijane, dachu też prawie nie ma - wyliczał mężczyzna, który również poniósł straty w związku z przejściem trąby powietrznej.
W rozmowach z RMF FM mieszkańcy Dobrzycy przyznawali, że nie mogą uwierzyć w to, co się stało. Podkreślali, że do tej pory takie tragedie widywali wyłącznie w mediach.
W Dobrzycy mieszka blisko 4 tys. osób. Takiego pobojowiska i skali zniszczeń nigdy nie widziałem. Jak przyjechałem rano do poszkodowanych to łzy w oczach mi stanęły - powiedział burmistrz Dobrzycy Jarosław Pietrzak w rozmowie z PAP.
Mieszkańcem Dobrzycy jest starosta powiatu pleszewskiego Maciej Wasilewski. Zniszczenia są potężne - przyznał. Trąba przeszła przez ulicę Krótką, niszcząc po drodze dom w dom po dwóch stronach jezdni. Zahaczyła też część zabudowań przy ulicach Krotoszyńskiej i Czarneckiego - relacjonował. Zdaniem starosty, starty należy szacować w dziesiątkach milionów złotych.
Wojewoda wielkopolski Michał Zieliński oświadczył, że wszystkie wnioski o pomoc po przejściu trąby powietrznej, które spłynęły do południa, zostały już rozpatrzone pozytywnie. Jak dodał, pieniądze zostały już przelane na konto gminy i będą dystrybuowane do mieszkańców.
Wojewoda poinformował też, że mieszkańcy mogą też wnioskować o pomoc z budżetu państwa. To kwota do 200 tys. zł na obudowę domów. To cud, że tutaj w Dobrzycy nikt nie zginął - przyznał Zieliński.
Idąc z wojewodą ulicą, praktycznie nie znaleźliśmy budynku, który nie zostałby uszkodzony - mówił na briefingu w Dobrzycy zastępca wielkopolskiego komendanta wojewódzkiego Państwowej Straży Pożarnej st. bryg. Jarosław Zamelczyk. Jak relacjonował, wiatr zerwał dachy i opierzenia. Był tak mocny, że przeniósł elementy z innych budynków i te elementy uderzały w kolejne - wskazał.
Straż wystosowała apel do mieszkańców o zabezpieczenie wszystkich elementów, które mogą być przeniesione przez wiatr.
Najważniejsze to zabezpieczyć wszystkie luźne elementy. Apeluję o niewychodzenie z domu - powiedział Zamelczyk.