Trzy młode łosie trafiły do ośrodka rehabilitacji dzikich zwierząt w Napromku (Warmińsko-Mazurskie) po tym, jak ich matka zginęła pod kołami samochodu. Zwierzęta były osłabione i wychłodzone, teraz walczą o powrót do zdrowia pod czujnym okiem leśników i weterynarzy.

  • Bądź na bieżąco! Informacje z Polski i świata znajdziesz na stronie głównej RMF42.pl.

Do dramatycznych wydarzeń doszło kilka dni temu na terenie Nadleśnictwa Wielbark (woj. warmińsko-mazurskie). 

Samica łosia, czyli klępa zginęła w wyniku wypadku drogowego. Wkrótce po tragedii przypadkowi przechodnie zauważyli w pobliżu miejsca zdarzenia trzy samotne młode łosie. Skojarzyli obecność maluchów z niedawnym wypadkiem i natychmiast powiadomili leśników.

"Gdy leśnicy przyjechali na miejsce stwierdzili, że zwierzęta były wyraźnie osłabione i wychłodzone. Bez wątpienia były to młode klępy, która zginęła. Dlatego podjęto decyzję o odłowie i przewiezieniu łosi do Ośrodka Rehabilitacji Zwierząt Dzikich w Napromku prowadzonego przez Nadleśnictwo Olsztynek" - poinformował Adam Pietrzak, rzecznik prasowy olsztyńskiej Dyrekcji Lasów Państwowych.

Walka o zdrowie i powrót do natury

Obecnie młode łosie przebywają pod opieką specjalistów. Dwa z nich są w lepszej kondycji, jednak jedno wymaga szczególnej troski.

"Rzadko się zdarza, by w miocie u łosi były aż trzy młode. Zwykle samica łosia, czyli klępa, rodzi jedno, dwa młode. Być może jeden młody łoś już na starcie był słabszy. Ale oczywiście pracownicy Ośrodka Rehabilitacji Zwierząt Dzikich w Napromku, gdzie trafiła cała trójka, będą walczyli o ich stan zdrowia i o to, by zwierzęta za bardzo nie przyzwyczaiły się do ludzi. Dzięki temu będą mogły wrócić do natury" - podkreśla Pietrzak.

Stan zwierząt jest na bieżąco monitorowany przez weterynarzy.

Apel leśników: Nie zabierajcie młodych zwierząt z lasu

Leśnicy przypominają, że nie każde młode zwierzę znalezione w lesie wymaga pomocy człowieka. 

"W przeważającej liczbie przypadków samotny młody łoś leżący w zaroślach, jeleń, czy sarna, czekają tam cierpliwie na samicę. Matka zwykle żeruje w pobliżu, a pozostawianie młodego w trawie do czasu jej powrotu jest naturalnym zachowaniem tych gatunków" - tłumaczy Pietrzak.

Pracownicy ośrodków rehabilitacji podkreślają, że wiele młodych zwierząt trafia do nich niepotrzebnie, ponieważ ludzie błędnie zakładają, że są porzucone.

Leśnicy apelują, by w przypadku znalezienia młodego dzikiego zwierzęcia w lesie, najpierw skontaktować się z fachowcami - leśnikami lub ośrodkami rehabilitacji, zanim podejmie się jakiekolwiek działania.