W czwartek wieczorem na ulicy Banacha w Słupsku doszło do niebezpiecznego zdarzenia drogowego. 9-letni chłopiec został potrącony przez pojazd, którego kierowca nie zatrzymał się i odjechał z miejsca wypadku. Policja apeluje do świadków o pomoc w ustaleniu okoliczności incydentu.
- Bądź na bieżąco! Informacje z Polski i świata znajdziesz na stronie głównej RMF42.pl.
Zgłoszenie o zdarzeniu wpłynęło do słupskiej komendy w czwartek tuż po godzinie 20:00. Na miejsce natychmiast skierowano patrol.
"Wczoraj po godzinie 20:00 dyżurny słupskiej komendy otrzymał zgłoszenie o zdarzeniu drogowym na ulicy Banacha w Słupsku, a skierowani na miejsce policjanci wstępnie ustalili, że 9-letni chłopiec wybiegł zza zaparkowanego samochodu na ulicę, w wyniku czego doszło do kontaktu z jadącym na tę chwilę nieustalonym pojazdem, który nie zatrzymał się i odjechał z miejsca zdarzenia" - informuje Amadeusz Galus, oficer prasowy policji w Słupsku
Chłopiec został przewieziony do szpitala, gdzie udzielono mu pomocy medycznej i przeprowadzono dalsze badania. Policjanci sporządzili dokumentację oraz zabezpieczyli nagrania z kamer monitoringu, które mogą pomóc w identyfikacji sprawcy.
Funkcjonariusze poszukują zarówno kierowcy, jak i świadków zdarzenia. Policja prosi wszystkie osoby, które wczoraj wieczorem przemieszczały się w rejonie ulic Banacha i Wazów, a także osoby posiadające nagrania z wideorejestratorów, o kontakt z Wydziałem Prewencji Komendy Miejskiej Policji w Słupsku lub bezpośrednio z dyżurnym słupskiej komendy.
Policja podkreśla, że kluczowe jest ustalenie, dlaczego kierowca nie zatrzymał się po potrąceniu dziecka. Każda informacja może być cenna dla śledczych.


