​Policjanci z Żar w województwie lubuskim zlikwidowali dziuplę samochodową, w której znajdowały się dwa zdemontowane auta skradzione w Niemczech. Mundurowi oszacowali ich wartość na blisko 900 tysięcy złotych. Jak przekazała policja, zatrzymano 44-letniego mężczyznę, któremu przedstawiono zarzut paserstwa.

  • Po więcej aktualnych informacji z kraju i ze świata zapraszamy na RMF24.pl.

Na teren jednej z posesji w powiecie żarskim policjanci weszli w ubiegłym tygodniu. Znajdowały się tam dwa pojazdy, które - jak ustalono - zostały dzień wcześniej skradzione w Niemczech. Były to Dodge RAM i Audi R8. 

Oba auta były w dużej części zdemontowane. Kryminalni znaleźli w dziupli ponad sto części i podzespołów pochodzących od tych aut. 

Zarzut paserstwa dla 44-latka

Zatrzymany na terenie posesji mężczyzna usłyszał zarzut paserstwa umyślnego, czyli polegającego na pomocy w ukryciu mienia pochodzącego z przestępstwa. Mł. asp. Żaneta Kumoś z Komendy Powiatowej Policji w Żarach przekazała, że mężczyzna "miał dopuścić się przestępstwa w warunkach recydywy, co pozwala sądowi na wymierzenie surowszej kary do 7,5 lat pozbawienia wolności". 

Obecnie trwają intensywne działania zmierzające do ustalenia i zatrzymania bezpośrednich sprawców kradzieży oraz innych osób zamieszanych w ten proceder - zaznaczyła policjantka.