Prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński poinformował, że podjął decyzję dotyczącą kandydata partii na premiera w nadchodzących wyborach parlamentarnych. Jak zapowiedział, nazwisko polityka, który będzie reprezentował PiS w walce o fotel szefa rządu, poznamy najprawdopodobniej w marcu.

  • Jarosław Kaczyński podjął decyzję ws. kandydata partii na premiera.
  • Zapowiedział, że konkretne nazwisko poznamy za kilka tygodni, najprawdopodobniej w marcu.
  • Więcej ważnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.

Jarosław Kaczyński na antenie Radia Maryja powiedział, że dokonał wyboru kandydata PiS na premieraJa już decyzję podjąłem, mam daleko idące uprawnienia wynikające ze statutu, (...) ale chciałbym to najpierw skonfrontować z większym zgromadzeniem członków naszej formacji - zaznaczył.

Dopytywany, kiedy poznamy nazwisko polityka, który będzie reprezentował PiS w walce o fotel szefa rządu, odparł: "Sądzę, że to jest termin naprawdę nieodległy, ale musimy go liczyć w tygodniach". Sądzę, że w marcu ta sprawa będzie już zupełnie jasna - dodał.

Prezes PiS zaznaczył, że kandydatem na premiera musi być osoba, która "pozwoli wygrać wybory, która będzie nawet lokomotywą wyborczą". Jest ktoś, kto wydaje się odpowiadać tym wymogom, które dzisiaj są i które właśnie dotyczą możliwości odpowiedniego zwrócenia się do prawicowego elektoratu czy patriotycznego elektoratu - powiedział.

Jak dodał, "tutaj chodzi w wielkiej mierze o to, żeby nie mieć obciążeń, w każdym razie wobec tego typu elektoratu". O taki elektorat walczymy, o jego możliwie najdalej idące zjednoczenie poprzez Prawo i Sprawiedliwość - zaznaczył lider największego opozycyjnego ugrupowania.

Wewnętrzne konflikty są nie do przyjęcia

Podczas rozmowy na antenie Radia Maryja Jarosław Kaczyński odniósł się także do sporów wewnątrz Prawa i Sprawiedliwości. Polityk przekonywał, że jego partia jest od dłuższego czasu atakowana "najróżniejszymi metodami" i w takiej sytuacji wewnętrzne konflikty są zupełnie nie do przyjęcia. Stąd moje oświadczenie i gotowość do jego realizacji - podkreślił.

Z tym naprawdę trzeba skończyć, spory będą i spory są (...), ale w wypadku takiej partii jak nasza, partii, która - można powiedzieć - działa w pewnego rodzaju okrążeniu (...), to dyscyplina musi być szczególna - powiedział, dodając, że "kanwą" tych sporów jest m.in. właśnie kwestia kandydata na premiera.