Co najmniej ośmiu narciarzy zginęło w wyniku zejścia lawiny w górach Sierra Nevada w Kalifornii w USA - podała agencja Reutera, powołując się na miejscowe władze. Dziewiąta osoba, choć nieodnaleziona, najprawdopodobniej również nie żyje. Lawina zeszła na grupę z przewodnikami wracającą z trzydniowej wyprawy.
- W północnej Kalifornii zeszła lawina, która porwała grupę narciarzy.
- Zginęło co najmniej ośmiu narciarzy.
- Dziewiąta osoba, choć nieodnaleziona, najprawdopodobniej również nie żyje.
- To jeden z najtragiczniejszych wypadków lawinowych w historii USA.
- Bądź na bieżąco! Wejdź na stronę główną RMF24.pl
Jak podało w oświadczeniu Biuro Szeryfa Hrabstwa Nevada, lawina zeszła we wtorek około godz. 11:30 czasu miejscowego (godz. 20:30 w Polsce) w pobliżu góry Castle Peak, około 16 km na północ od jeziora Tahoe (północna Kalifornia).
W środę miejscowe władze poinformowały, że w wyniku zejścia tej lawiny zginęło co najmniej ośmiu narciarzy. Jednej osoby nie odnaleziono, lecz najprawdopodobniej również zginęła.
Grupa 15 narciarzy, w tym czterech przewodników, została porwana przez lawinę podczas jazdy poza trasami. Organizacja Blackbird Mountain Guides poinformowała, że grupa wracała z trzydniowej wyprawy.
Udało się uratować sześć osób - pięć kobiet i jednego mężczyznę - którzy odnieśli obrażenia o różnym stopniu ciężkości. Dwie osoby zostały zabrane do szpitala, jedna z nich nadal przebywa pod opieką lekarzy z obrażeniami niezagrażającymi życiu - przekazała szeryf hrabstwa Nevada Shannan Moon, podczas konferencji prasowej w środę po południu.
Ocaleni czekali na pomoc w prowizorycznym schronieniu, zbudowanym częściowo z plandek, i komunikowali się z ratownikami za pomocą radiolatarni i wiadomości tekstowych.
W akcję ratowniczą zaangażowano zespoły m.in. z ośrodka narciarskiego Boreal Mountain Ski Resort i ośrodka Tahoe Donner's Alder Creek Adventure Center. Biuro gubernatora Kalifornii Gavina Newsoma poinformowało na platformie X, że władze stanowe "koordynowały akcję poszukiwawczo-ratunkową" we współpracy z lokalnymi zespołami.
W akcji ratunkowej na obszarze Castle Peak wzięło udział co najmniej 46 ratowników.
Agencja Reutera zauważa, że to jeden z najtragiczniejszych wypadków lawinowych w historii USA. Colorado Avalanche Information Center odnotowało w tym sezonie sześć ofiar śmiertelnych lawin w Stanach Zjednoczonych. Według danych tej instytucji w ciągu ostatniej dekady lawiny zabijały każdej zimy średnio 27 ludzi.
Jak przypomina agencja Reutera, we wtorek w większości północnej Kalifornii obowiązywało ostrzeżenie przed burzą śnieżną, a w wyższych partiach gór Sierra Nevada prognozowano obfite opady śniegu. Według oświadczenia szeryfa, także Colorado Avalanche Information Center wydało ostrzeżenie przed "dużym zagrożeniem lawinowym".
Warunki w górach Sierra Nevada nadal są niebezpieczne i w środę spodziewane są kolejne lawiny.
Colin McCarthy, łowca burz związany z Uniwersytetem Kalifornijskim w Davis, napisał na X, że "to najgorsze warunki śnieżne, jakie widział w życiu w Donner Summit w Kalifornii".


