Właściciel Dromadera, który we wtorek rozbił się podczas akcji gaśniczej w Puszczy Solskiej na Lubelszczyźnie, miał potrzebne zezwolenia - poinformowały Lasy Państwowe. Dodały równocześnie, że ograniczenia godzin lotów nie obejmują akcji gaśniczych. W katastrofie zginął 65-letni pilot maszyny.

  • We wtorek po godz. 20:00 podczas akcji gaśniczej w Puszczy Solskiej rozbił się samolot gaśniczy Dromader, zginął 65-letni pilot. 
  • Samolot należał do Mieleckich Zakładów Lotniczych i miał wszystkie wymagane zezwolenia oraz aktualny certyfikat Prezesa Urzędu Lotnictwa Cywilnego. 
  • Komunikat w tej sprawie wydały Lasy Państwowe. 
  • Chcesz wiedzieć, co dzieje się w kraju i na świecie? Wejdź na rmf24.pl.

We wtorek po godz. 20.00 podczas akcji gaśniczej w powiecie biłgorajskim rozbił się samolot gaśniczy Dromader. Zginął 65-letni pilot.

Aktualny certyfikat Prezesa Urzędu Lotnictwa Cywilnego

W wydanym w czwartek oświadczeniu Lasy Państwowe poinformowały, że samolotem dysponowała Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Warszawie. Z przekazanych informacji wynika, że właściciel samolotu, czyli Mieleckie Zakłady Lotnicze, miał aktualny certyfikat wydany przez Prezesa Urzędu Lotnictwa Cywilnego na wykonywanie takich lotów oraz zezwolenie na wykonywanie zarobkowych operacji lotniczych wysokiego ryzyka.

Loty - jak podano - wykonywane są od godziny 10.00 do godziny przed zachodem słońca, z wyjątkiem przypadków, gdy prowadzona jest akcja gaśnicza.

Okoliczności wypadku w trakcie akcji gaszenia pożaru Puszczy Solskiej wyjaśniają Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych i prokuratura.

"W związku z tym nie będziemy spekulować na temat przyczyn tragedii" - zaznaczono w komunikacie Lasów Państwowych.

Prokuratorskie śledztwo ws. katastrofy Dromadera w Puszczy Solskiej

Śledztwo w sprawie sprowadzenia katastrofy w ruchu lotniczym prowadzi Prokuratura Okręgowa w Zamościu. Śledczy zamierzają zabezpieczyć wrak maszyny i poddać go specjalistycznym badaniom, a także zgromadzić potrzebną dokumentację i przesłuchać świadków. Zaplanowano również sekcję zwłok pokrzywdzonego.

To wszystko ma na celu ustalenie przebiegu zdarzenia i jego przyczyn oraz ewentualne rozważenie, czy ktoś powinien z tego tytułu ponieść odpowiedzialność karną - wyjaśnił rzecznik Prokuratury Okręgowej w Zamościu Rafał Kawalec.

Walka z ogniem w Puszczy Solskiej trwa od wtorkowego popołudnia

Pożar w Puszczy Solskiej wybuchł we wtorek po południu. W puszczy m.in. rezerwaty przyrody, parki krajobrazowe, obszary sieci Natura 2000, pomniki przyrody oraz tereny ochrony gatunkowej roślin i zwierząt.

Obszar pogorzeliska oceniany jest wstępnie na ok. 300 ha, ale obszar działań operacyjnych na około tysiąc hektarów. W akcji gaszenia ognia bierze udział kilkuset strażaków oraz śmigłowce i samoloty gaśnicze.

Cały obszar pożaru jest aktualnie pod kontrolą, choć w środku niego wciąż są miejsca, które wymagają stałej interwencji strażaków - poinformował dziś rano szef MSWiA Marcin Kierwiński. Przez dwa dni akcji gaśniczej w Puszczy Solskiej wykonano z powietrza ok. 500 zrzutów - ponad 600 ton wody.