Prezydent zdecydował o skierowaniu wniosku do Senatu o przeprowadzenie referendum w sprawie unijnej polityki klimatycznej. "Pozwólmy Polakom się wypowiedzieć. Niech każdy głos się liczy" - stwierdził w nagraniu opublikowanym w mediach społecznościowych.

Polacy muszą mieć prawo bezpośredniego wyrażenia opinii w sprawie konsekwencji Zielonego Ładu - oświadczył prezydent Karol Nawrocki.

Pytanie, które należy postawić, jest proste i uczciwe. "Czy jest pan/pani za realizacją unijnej polityki klimatycznej, która doprowadziła do wzrostu kosztów życia obywateli, cen energii i prowadzenia działalności gospodarczej i rolniczej?" - stwierdził. 

Prezydent zapewniał, że jego inicjatywa nie jest działaniem przeciwko ochronie środowiska czy członkostwu Polski w Unii Europejskiej. Jak dodał, chodzi o prawo Polaków do "decydowania o tempie zmian, ich zakresie i kosztach, jakie ponoszą". 

Jest decyzją za przyszłością, za normalnością, ale przede wszystkim jest wyrazem prawa do wolnego i suwerennego decydowania o własnym losie - podkreślał Nawrocki.

"Żyjemy w czasach wielkich przemian"

W swoim wystąpieniu następca Andrzeja Dudy przypomniał, że już w czasie kampanii wyborczej obiecywał "działania hamujące negatywne skutki wynikające z polityki europejskiego Zielonego Ładu" i wniosek o referendum w tej sprawie.

Żyjemy w czasach wielkich przemian. Decyzje podejmowane dziś będą miały wpływ na nasze życie przez długie lata. Dotyczy to szczególnie europejskiej polityki klimatycznej, której negatywne skutki odczuwamy już teraz. Zielony Ład i ETS to wyższe ceny energii, spadek konkurencyjności gospodarki czy upadek produkcji rolnej - wyliczał prezydent.

Nawrocki ocenił, że zgoda na zaproponowane przez niego referendum będzie wyrazem szacunku władzy dla obywateli, a jej ewentualny brak - "decyzją, którą obywatele również ocenią".

Moim zadaniem jest dotrzymanie danego słowa. Powiedziałem, że będę głosem Polaków. Dziś ten głos przekazuję dalej. Tam, gdzie powinien wybrzmieć najmocniej, to naród jest suwerenem. To naród podejmuje decyzje. Jak przypomina historia "Solidarności", wielkie zmiany zaczynają się wtedy, gdy obywatele odzyskują poczucie sprawczości i odpowiedzialności za wspólnotę - tłumaczył prezydent w swoim oświadczeniu.

Z dokumentów opublikowanych przez Kancelarię Prezydenta RP wynika, że referendum miałoby się odbyć w niedzielę 27 września.

Kidawa-Błońska: Pytanie jest z tezą

Marszałek Senatu Małgorzata Kidawa-Błońska zapowiedziała, że odpowiednia komisja zajmie się wnioskiem prezydenta o referendum. Bardzo krytycznie oceniła jednak zaproponowane pytanie. 

To pytanie jest z tezą, nie traktuje obywateli poważnie - stwierdziła. Jeszcze ostrzej wypowiedział się Marek Borowski. 

Organizacja takiego referendum byłaby parodią. Nie sądzę, żeby się odbyło - stwierdził senator Koalicji Obywatelskiej. 

"Nie pytajmy o coś, co wszyscy wiemy"

Co nam daje to referendum? Odpowiadamy na to pytanie i co dalej? - pytał w Radiu RMF24 poseł Polski 2050 Kamil Wnuk. Jest pytanie z tezą, które pokazuje, że jest problem. O tym problemie wie zarówno opozycja, jak i koalicja rządząca - dodał rozmówca reportera RMF FM Kacpra Wróblewskiego.

Pokażmy rozwiązanie, a nie pytajmy ludzi o coś, co wszyscy wiemy - apelował parlamentarzysta. 

Referendum to jest bardzo dobre narzędzie. Popieram referenda. Uważam, że referendum nie powinno być narzędziem politycznym, wykorzystywanym tylko i wyłącznie do celów politycznych - tłumaczył Wnuk w Radiu RMF24. Jego zdaniem przy pytaniu z tezą wydawanie pieniędzy na referendum nie ma sensu. 

Organizacja referendum w Polsce. Co mówi Konstytucja?

Najważniejsze zasady organizacji referendum w Polsce znajdziemy w artykule 125. Konstytucji. Stanowi on m.in., że takie głosowanie może być przeprowadzone w sprawach o szczególnym znaczeniu dla państwa.

"Referendum ogólnokrajowe ma prawo zarządzić Sejm bezwzględną większością głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów lub Prezydent Rzeczypospolitej za zgodą Senatu wyrażoną bezwzględną większością głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby senatorów" - czytamy w Konstytucji.

Referendum uznaje się za wiążące, jeśli weźmie w nim udział ponad połowa uprawnionych do głosowania. Ważność takiego głosowania stwierdza Sąd Najwyższy.  

Po jeszcze więcej informacji odsyłamy Was do naszego internetowego Radia RMF24

Słuchajcie online już teraz!

Radio RMF24 na bieżąco informuje o wszystkich najważniejszych wydarzeniach w Polsce, Europie i na świecie.