Ubytek szyny, wykryty we wtorek na torach w okolicach Będzelina (woj. łódzkie), według wstępnych ustaleń był efektem wystąpienia niskiej temperatury. Służby wykluczyły ingerencję osób trzecich.

  • Po więcej aktualnych informacji zapraszamy do RMF24.pl

We wtorek o godz. 12:08 na odcinku linii kolejowej Żakowice Południowe - Mikołajów, w miejscowości Będzelin w gminie Koluszki maszynista pociągu PKP Intercity relacji Lublin Główny - Szczecin Główny zauważył brak fragmentu szyny pod składem. 

Pociąg został natychmiast zatrzymany, a na miejsce skierowano pociąg techniczny.

Po doraźnym uzupełnieniu brakującego fragmentu szyny skład ruszył w dalszą trasę. W czasie naprawy, która trwała do godz. 16:30, ruch pociągów odbywał się po jednym torze.

Wstępne ustalenia: Winna pogoda

Jak poinformował Rafał Wilgusiak z PKP PLK, oględziny miejsca zdarzenia wykluczyły sabotaż i ingerencję osób trzecich. Ze wstępnych ustaleń wynika, że prawdopodobną przyczyną pęknięcia, a następnie wyłamania szyny o długości 112 cm była niska temperatura - przekazał Wilgusiak.

Ostateczną przyczynę zdarzenia ma wskazać ekspertyza, która zostanie opracowana po szczegółowych badaniach technicznych uszkodzonego odcinka toru.

Choć w Będzelinie najprawdopodobniej o uszkodzeniach zadecydowała pogoda, służby pozostają w stanie podwyższonej czujności. W związku z możliwymi sabotażami na kolei obowiązuje stopień alarmowy CHARLIE, co nakłada na PKP PLK obowiązek podwyższonej gotowości do reagowania na potencjalne zagrożenia terrorystyczne. Zwiększono czujność patroli Straży Ochrony Kolei, które wspierają Wojska Obrony Terytorialnej oraz policja.