Sąd podjął decyzję ws. tymczasowego aresztu dla mężczyzny, który w środę strzelał do swojego byłego kierownika na terenie fabryki Gillette w Łodzi. 42-latkowi grozi dożywotnie więzienie.

Paweł Jasiak, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łodzi, poinformował w piątek, że 42-latek został decyzją sądu aresztowany na 3 miesiące. 

Dramatyczne chwile w łódzkiej fabryce

W środę ok. godz. 7.00 Były pracownik Gillette przez płot dostał się na teren fabryki w Łodzi. W pomieszczeniu biurowym oddał strzały w kierunku swojego dawnego przełożonego. Jak informuje prokuratura, później jeszcze go gonił. 

42-latek wcześniej przez 14 lat (do grudnia 2024 r.) pracował w tej fabryce.

Napastnik został ujęty po kilkugodzinnych negocjacjach. Nikt nie został ranny. Z zakładu ewakuowano ok. 400 pracowników.

Mężczyźnie grozi nawet dożywotnie więzienie

W czwartek w Prokuraturze Rejonowej Łódź-Polesie 42-letni mężczyzna usłyszał zarzuty: usiłowania zabójstwa jednej osoby, groźby przy użyciu broni czarnoprochowej w stosunku do innej osoby oraz posiadanie marihuany.

Za usiłowanie zabójstwa podejrzanemu grozi kara od 10 lat więzienia do dożywocia włącznie - przekazała prokurator Marta Stachowiak-Klimaszewska.

Co było w plecaku 42-latka?

W czasie przesłuchania napastnik nie przyznał się do usiłowania zabójstwa i grożenia bronią. Złożył wyjaśnienia, ale śledczy uznają je za niewiarygodne. 

Wyjaśniał, że na miejscu w zakładzie pracy chciał popełnić samobójstwo na oczach swoich byłych przełożonych, żeby ich ukarać, ponieważ - jak stwierdził - relacje między nim a przełożonymi nie do końca były dobre - relacjonowała prokurator. Opisała też zawartość plecaka, z którym 42-latek wszedł na teren firmy.

Przyniósł trytytki o długości 30 centymetrów, dwa gazy pieprzowe, sześć noży, dwie finki, cztery scyzoryki i rewolwer, którego użył, oddając łącznie cztery strzały - wyliczała Marta Stachowiak-Klimaszewska.

Nachodzą cię myśli samobójcze? Wydaje Ci się, że znajdujesz się w sytuacji bez wyjścia? Pamiętaj, że są osoby, które chcą i mogą Ci pomóc. Dyżurują telefonicznie lub on-line:
116 123 - kryzysowy telefon zaufania dla dorosłych
116 111 - telefon zaufania dla dzieci i młodzieży
800 12 12 12 - Dziecięcy Telefon Zaufania Rzecznika Praw Dziecka
800 70 2222 - Centrum Wsparcia dla Osób Dorosłych w Kryzysie Psychicznym