Autorem najsłynniejszego wizerunku Jezusa Miłosiernego, który znajduje się w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w krakowskich Łagiewnikach, jest Polak Adolf Hyła. I choć dzieło zna niemal cały świat, jego twórczość dla wielu wciąż pozostaje nieodkryta i nieznana. Zmienić chce to powołane w 2017 roku stowarzyszenie im. Adolfa Hyły. O inicjatywie opowiadał w Radiu RMF24 jego prezes Jan Cięciak.

  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata na rmf24.pl.

Ponad 250 wizerunków Jezusa Miłosiernego

Jak mówił w Radiu RMF24 Jan Cięciak, prezes Stowarzyszenia Kulturalno-Oświatowego im. Adolfa Hyły, obraz "Jezu, ufam Tobie" powstał w 1943 roku jako votum za ocalenie życia.

Adolf Hyła namalował w sumie ponad dwieście pięćdziesiąt egzemplarzy (wizerunku Jezusa Miłosiernego - przyp. red.). Wiązało się to z tym, że wraz z rozprzestrzenianiem się kultu Bożego Miłosierdzia parafie zwracały się z prośbą o kolejne wersje - wyjaśnił.

Co istotne, nie były to identyczne kopie. Dostosowywał je do miejsca - mówił gość Radia RMF24, przywołując przykład obrazu z Beskidu Wyspowego w tle. Nie ma dwustu takich samych obrazów - podkreślał.

Artysta głębokiej wiary

Inspiracja do stworzenia wizerunku miała także wymiar duchowy. Hyła w młodości wstąpił do zakonu jezuitów.

Ta głęboka wiara przemawiała przez całe jego życie - zaznaczył Cięciak. Przypomniał też, że w latach 60. artysta przekazał prawa autorskie do obrazu z Łagiewnik na rzecz procesu beatyfikacyjnego siostry Faustyny. 

Nie tylko "Jezu, ufam Tobie"

Stowarzyszenie stawia sobie za cel pokazanie Hyły jako twórcy znacznie bardziej wszechstronnego.

Chcemy przedstawić jego życie i twórczość niesakralną - podkreślił Cięciak. Był znakomitym portrecistą. Wiele jego prac znajduje się w prywatnych kolekcjach - wyjaśnił.

W ramach działań przekazano różnym instytucjom już kilkanaście obrazów oraz setki dokumentów związanych z artystą, by przybliżyć jego dorobek szerszej publiczności.

Wciąż są nieodkryte dzieła

Jak się okazuje, nie wszystkie prace Hyły zostały odnalezione.

Nieodnalezionych jest około czterdziestu obrazów - powiedział Cięciak. Sam przytoczył też zaskakującą historię z życia swojej rodziny. Robiąc porządek w mieszkaniu po rodzicach, znaleźliśmy na szafie dwa kolejne obrazy Adolfa Hyły - podkreślił.

Plany na przyszłość

W związku z przypadającą w przyszłym roku 130. rocznicą urodzin artysty, planowane są kolejne inicjatywy, w tym stworzenie szlaku miejsc związanych z jego życiem i twórczością.

Mamy nadzieję, że te obchody umożliwią dotarcie do jak najszerszego grona - zaznaczył rozmówca Radia RMF24.

Opracowanie: Natalia Lasoń

Po jeszcze więcej informacji odsyłamy Was do naszego internetowego Radia RMF24

Słuchajcie online już teraz!

Radio RMF24 na bieżąco informuje o wszystkich najważniejszych wydarzeniach w Polsce, Europie i na świecie.