Jedenastoletnia dziewczynka została raniona w głowę eksplodującą petardą w niedzielę w Krakowie. W mieście fetowano awans Wisły do ekstraklasy. W czasie święta doszło do niejednej niebezpiecznej sytuacji.
- Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.
Jak poinformował portal RMF24.pl kom. Piotr Szpiech z krakowskiej policji, do wypadku z udziałem 11-latki doszło przy ul. Karmelickiej.
Dziecko trafiło do szpitala w stanie niezagrażającym życiu. Policjanci skontaktowali się później z jej opiekunami, którzy przekazali, że dziewczynka czuje się dobrze i czeka na wizytę.
W poniedziałek jej rodzice mają złożyć zawiadomienie na komisariacie.
To niejedyna niebezpieczna sytuacja, jaka miała miejsce w trakcie fety. Służby na bieżąco pomagały osobom, które zasłabły - przekazał nam kom. Szpiech. "Gazeta Krakowska" podała, że odnotowano przynajmniej kilkadziesiąt przypadków poparzeń. Organizatorzy wielokrotnie prosili uczestników przez mikrofony, by nie odpalać pirotechniki.
Według szacunków policji w imprezie na Rynku Głównym w kulminacyjnym momencie uczestniczyło 25 tys. osób. Do pilnowania porządku skierowano ponad 560 stróżów prawa.


