"Zawsze jest tak, że głosują ci, którzy są przeciwko. Liczyłem na to, że referendum będzie nieważne. Największym błędem Miszalskiego było jego otoczenie. Przegrał, bo musiał się zmierzyć z falą hejtu" – powiedział w Gościu Specjalnym o 9:00 w Radiu RMF24 prof. Jacek Majchrowski, odnosząc się do decyzji niedzielnego referendum za odwołaniem Aleksandra Miszalskiego z funkcji prezydenta miasta. Były prezydent Krakowa Podkreślił, że nie zamierza startować w wyborach na prezydenta miasta.


  • Bądź na bieżąco. Po więcej aktualnych informacji zapraszamy na stronę główną rmf24.pl.

Były prezydent Krakowa prof. Jacek Majchrowski, który rządził miastem przez ponad 20 lat, w Gościu Specjalnym o 9:00 w Radiu RMF24 odniósł się do wyników niedzielnego referendum w Krakowie. Mieszkańcy stolicy Małopolski miażdżącą przewagą głosów zdecydowali o odwołaniu Aleksandra Miszalskiego z funkcji prezydenta Krakowa. Za odwołaniem Miszalskiego zagłosowało 171 581 osób, przeciwko zaś 3 631. 

Jednocześnie Rada Miasta Krakowa nie została odwołana z powodu braku minimalnej liczby (179 792) głosów do uznania referendum za wiążące. Za odwołaniem rady głosowało 168 010, przeciwko 6 713. Procentowo frekwencja w tym głosowaniu wyniosła 29,97 proc. przy progu 30,59 proc. Większość w RMK ma Koalicja Obywatelska i Nowa Lewica.

Były prezydent Krakowa komentuje wynik referendum

Majchrowski ocenił, że jego następca został odwołany, bo "musiał się zmierzyć z falą hejtu". Przegrał dlatego, że miał zrobioną taką całą falę hejtu, płaconą przez swojego kontrkandydata. Zeszło się kilka elementów. To była cała koncepcja dotycząca odwołania i prezydenta, i rady - stwierdził. Rada zostaje i w tej chwili nowy prezydent będzie miał ciężkie życie w radzie miasta - dodał. 

Prowadzący Piotr Salak zapytał prof. Jacka Majchrowskiego, czy wobec odwołania Aleksandra Miszalskiego zamierza ponownie ubiegać się o fotel prezydenta Krakowa. Gość Radia RMF24 oświadczył, że nie zamierza startować w wyborach. Dlatego, że przemyślałem i postanowiłem nie kandydować w ostatnich wyborach - wycofać się już z życia publicznego. Mam swoje lata. Trzeba trochę odpocząć - stwierdził. 

Jednocześnie nie wykluczył, że udzieli poparcia któremuś z kandydatów, gdy będą już znane nazwiska potencjalnych następców Aleksandra Miszalskiego. 

Był pytany także o to, dlaczego premier Donald Tusk nie pojawił się w Krakowie, by w ten sposób podkreślić poparcie dla ówczesnego prezydenta miasta. To jest wyższa polityka centralna. Ja się na tym nie znam. Tak, raz przyjechał, więc umówmy się, że poparcie było - skomentował.

"Zawsze głosują ci, którzy są przeciw"

Porażkę Miszalskiego diagnozował także tym, że "zawsze głosują ci, którzy są przeciw". Obojętne przeciw czemu. Tak samo jak w pewnych sprawach związanych z komitetami protestacyjnymi. Zawsze to są ludzie, którzy są przeciw czemuś, a nie za (czymś). Mimo, że jest ich mniejszość to oni mają ten głos jakby widoczny - stwierdził.

Majchrowski: Błędem Miszalskiego było jego otoczenie

Dopytywany zaś  o to, jakie konkretne błędy popełnił Aleksander Miszalski, rozmówca Piotra Salaka ocenił, że "każdy popełnia błędy". Każdy, kto rozpoczyna swoje rządy i jest taki powiedzmy jeszcze nieopierzony musi popełniać błędy, bo nie ma ludzi, którzy wszystko wiedzą - ocenił. 

Dodał, że "największym błędem Aleksandra Miszalskiego było jego otoczenie".

Nie mam nic przeciwko temu, żeby się otaczał ludźmi ze swojej grupy, ze swojej opcji, pod warunkiem, że są to ludzie, którzy są merytorycznie przygotowani. Natomiast tutaj była taka sytuacja, że większość tych osób tak jakby się trochę chciała bawić w miasto. Uważała, że to jest coś takiego, co idzie samo z siebie. Tutaj nie trzeba wiele, tu my porządzimy i będzie fajnie - komentował.

Zaznaczył, że nie traktowali Krakowa instrumentalnie, ale "chcieli osiągnąć jakieś korzyści". 

Odniósł się też do kwestii poszczególnych decyzji, jakie podjął Miszalski, gdy rządził Krakowem, a które mogły się przyczynić do tego, że został odwołany w referendum. Prof. Jacek Majchrowski pochwalił Aleksandra Miszalskiego za podniesienie cen biletów w komunikacji miejskiej. 

Bardzo dobrze, że to wprowadził, bo to wynika z rachunku ekonomicznego. Zawsze była taka sytuacja, że gdy idzie o ceny biletu tramwajowego czy autobusowego, to były tak kalkulowane, że 50 procent płaciło miasto, a 50 procent płacił mieszkaniec. Jak ja kończyłem kadencję, to było 60 procent miasto, a 40 procent mieszkaniec. Jeżeli ktoś uważa, że trzeba się wycofać z tego, to znaczy, że trzeba będzie w końcu roku dosypać, mówiąc brutalnie, pieniędzy dla MPK - tłumaczył. 

Majchrowski o SCT w Krakowie: To zostało źle zorganizowane

Na pytanie prowadzącego o wprowadzenie przez prezydenta Krakowa strefy czystego transportu stwierdził, że była "źle zorganizowana". Zrobiliśmy to na pewnym obszarze Śródmieścia, a potem była taka sytuacja, że mieszkańcy sami prosili, żeby to rozszerzać na ich terytorium, że tak powiem. I tutaj sądzę, że też się powinno zacząć od tego, że na pewnym fragmencie. Załóżmy pierwsza czy druga obwodnica, a potem patrzeć, jak to wszystko się rozszerza - ocenił

Przyznał także, że zadłużenie miasta było skutkiem jego rządów.

Tylko chciałem  postawić pytanie odwrotne: Czy ci, którzy tak tym szermują, uważają, że nie powinno być Tauron Areny? Czy nie powinno być centrum kongresowego? Czy nie powinno być nowych dróg, które są, nowych linii tramwajowych, wyposażenia szpitali miejskich takich, jakie są, nowych instytucji w szkołach, nowych instytucji, nowych teatrów w zasadzie, nowych muzeów, nowych przestrzeni. Jeżeli ktoś uważa, że tak powinno być a tego nie powinno być, to ja się wycofuję ze swojej działalności - stwierdził. 

Gibała za Miszalskiego? Majchrowski: Niech Pan Bóg broni

Jacek Majchrowski odniósł się także do kwestii potencjalnego następcy Aleksandra Miszalskiego. Zdecydowanie skrytykował scenariusz, w którym nowym prezydentem Krakowa zostałby Łukasz Gibała, czyli kontrkandydat Aleksandra Miszalskiego w wyborach z 2023 roku. Jeżeli pan prześledzi to, co on (Gibała - red.) mówi i to, co mówią jego akolici, to zobaczy pan dlaczego (nie powinien zostać prezydentem Krakowa) - stwierdził.

Dopytywany o powody takiej opinii, stwierdził, że "bierze te przekonanie z piętnastoletniego doświadczenia". To doświadczenie mi podpowiada: Niech Pan Bóg broni - ocenił były prezydent Krakowa, prof. Jacek Majchrowski. 

Po jeszcze więcej informacji odsyłamy Was do naszego internetowego Radia RMF24

Słuchajcie online już teraz!

Radio RMF24 na bieżąco informuje o wszystkich najważniejszych wydarzeniach w Polsce, Europie i na świecie.
Opracowanie: