"Wojna Rosji z Ukrainą zakończy się dopiero wtedy, gdy jedna ze stron będzie wyczerpana militarnie lub gospodarczo" - ocenił w czwartek kanclerz Niemiec Friedrich Merz. Podkreślił także, że celem Europy jest doprowadzenie do sytuacji, w której "Rosja nie będzie w stanie prowadzić ani finansować wojny".
- Chcesz być na bieżąco? Po więcej aktualnych informacji zapraszamy na stronę główną rmf24.pl.
W rozmowie z siecią redakcji berlińskich (NBR) i dziennikiem "Rheinpfalz" szef niemieckiego rządu podkreślił, że "rozsądek i argumenty humanitarne nie przekonają (przywódcy Rosji Władimira) Putina". To gorzka prawda - dodał.
Zdaniem Merza wojna w Ukrainie zakończy się dopiero wtedy, gdy jedna ze stron będzie wyczerpana - militarnie lub gospodarczo.
Jak ocenił, "rosyjska klika władzy w dającej się przewidzieć przyszłości nie jest w stanie funkcjonować bez wojny". Musi podtrzymywać machinę wojenną, bo nie ma planu, co zrobić z setkami tysięcy, często ciężko straumatyzowanych żołnierzy wracających z frontu - powiedział.
Odnosząc się do sytuacji w Rosji, kanclerz stwierdził, że "w tej chwili mamy do czynienia z państwem w stanie najgłębszego barbarzyństwa". Jego zdaniem w przewidywalnej przyszłości się to nie zmieni i "trzeba się z tym pogodzić".
Merz zaznaczył, że celem działań państw europejskich jest doprowadzenie do sytuacji, w której Rosja nie będzie w stanie dalej prowadzić wojny militarnie ani finansować jej gospodarczo.
Od prawie czterech lat Ukraina broni się przed rosyjską agresją. W ostatnich dniach przedstawiciele obu stron oraz USA prowadzili w Genewie rozmowy na temat zakończenia wojny.
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski ocenił, że "negocjacje w sprawie porozumienia pokojowego są bliżej rozstrzygnięć w sferze wojskowej niż politycznej". Zapowiedział też, że kolejna runda rozmów ma się odbyć również w Szwajcarii.


