Minionej nocy ukraińskie drony zaatakowały Moskwę - informują rosyjskie kanały na Telegramie, a także mer stolicy Rosji, Siergiej Sobianin. Z doniesień wynika, że jeden z bezzałogowców uderzył w wielopiętrowy budynek mieszkalny znajdujący się zaledwie 6 kilometrów od Kremla.

  • Ukraińcy zaatakowali dronami Moskwę; jeden z bezzałogowców trafił w wielopiętrowy budynek mieszkalny.
  • Blok znajduje się zaledwie 6 kilometrów od Kremla.
  • W sobotę w stolicy Rosji zorganizowana zostanie parada wojskowa z okazji Dnia Zwycięstwa.
  • Więcej ważnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.

To nie była łatwa noc dla rosyjskiej obrony powietrznej strzegącej nieba nad Moskwą. Ukraińcy przeprowadzili bowiem atak dronami, w wyniku czego jeden z bezzałogowców uderzył w wielopiętrowy budynek mieszkalny.

Jako pierwsze o zdarzeniu poinformowały rosyjskie kanały na Telegramie (m.in. "Baza"), publikując zdjęcia uszkodzonego bloku.

"Wybuch w budynku mieszkalnym przy ulicy Mosfilmowskiej w Moskwie. Mieszkańcy dzielnicy Ramienki informują o głośnym huku - uszkodzona została elewacja, powybijane są szyby. Odłamki spadły na teren wokół bloku. Na miejscu pracują służby ratunkowe" - pisze "Baza".

Później atak dronem potwierdził mer Moskwy Siergiej Sobianin. "Według wstępnych doniesień, dron uderzył w budynek w pobliżu ulicy Mosfilmowskiej. Nikt nie został ranny. Na miejscu zdarzenia pracują służby ratunkowe" - napisał na Telegramie.

W kolejnym wpisie gospodarz rosyjskiej stolicy poinformował o kolejnych dronach lecących w stronę Moskwy. Stwierdził, że atak został odparty przez sił obrony powietrznej.

Telegramowy kanał "ASTRA" podał, że budynek, w który uderzył bezzałogowiec, znajduje się zaledwie 6 kilometrów od Kremla.

Rosawiacja, czyli rosyjska agencja transportu lotniczego, poinformowała o wprowadzeniu ograniczeń w funkcjonowaniu moskiewskich lotnisk Domodiedowo i Wnukowo.

W sobotę Dzień Zwycięstwa

Do ataku na Moskwę doszło kilka dni przed paradą wojskową na Placu Czerwonym z okazji Dnia Zwycięstwa.

Tego dnia w Rosji upamiętnia się zwycięstwo Związku Radzieckiego nad hitlerowskimi Niemcami w Wielkiej Wojnie Ojczyźnianej - tak w rosyjskiej propagandzie nazywa się tę część II wojny światowej, w której ZSRR walczył po stronie koalicji antyhitlerowskiej, czyli lata 1941-1945.

W ubiegłym tygodniu rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow informował, że tegoroczne obchody Dnia Zwycięstwa w Moskwie odbędą się bez pokazu sprzętu wojskowego ze względu na zagrożenie "terrorystyczną aktywnością Kijowa".

W ostatnich dniach w mediach społecznościowych pojawiły się doniesienia, że Rosjanie gromadzą w Moskwie i obwodzie moskiewskim znaczną liczbę systemów obrony powietrznej, najwidoczniej bojąc się ukraińskiego ataku.