Ambasador Izraela w Kijowie został wezwany do Ministerstwa Spraw Zagranicznych Ukrainy - poinformował Andrij Sybiha, szef ukraińskiej dyplomacji. Sprawa ma związek z - jak to określił minister - bezczynnością Izraela w kwestii zezwalania na wwóz do kraju zboża, które władze w Kijowie uznają za skradzione przez Rosję z okupowanych terenów.

  • Kijów protestuje przeciwko dostarczaniu zboża do Izraela z okupowanych przez Rosję terenów Ukrainy.
  • Szef ukraińskiej dyplomacji wzywa ambasadora Izraela i żąda działań w tej sprawie.
  • Izrael zapowiada zbadanie sprawy, ale nie widzi dowodów na swoją winę.
  • Bądź na bieżąco! Wejdź na RMF24.pl.

Zboże z okupowanych terenów Ukrainy ma trafiać do Izraela

Jak ustaliło śledztwo portalu "Suspilne", Rosja dyskretnie dostarcza Izraelowi skradzioną ukraińską pszenicę. Z kolei izraelski dziennik "Haaretz" poinformował, że statek Panormitis, ze zbożem z okupowanych terytoriów Ukrainy, oczekuje na pozwolenie na rozładunek w Hajfie. Ustalenia dziennika potwierdziły ukraińskie media.

Dziennik "Haaretz" dodał, że w tym roku w Izraelu rozładowano już cztery transporty zboża z okupowanej Ukrainy.

Ambasador Izraela wezwany do MSZ w Kijowie

Minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha stwierdził na platformie X, że "trudno zrozumieć brak odpowiedniej reakcji Izraela na uzasadnione żądanie Ukrainy dotyczące poprzedniego statku, który dostarczył skradzione towary do Hajfy".

"Teraz, gdy kolejny taki statek dotarł do Hajfy, ponownie ostrzegamy Izrael przed przyjmowaniem skradzionego zboża i szkodzeniem naszym stosunkom" - dodał Sybiha.

Szef ukraińskiej dyplomacji poinformował, że ambasador Izraela został poproszony o stawienie się we wtorek w ministerstwie spraw zagranicznych, aby Kijów mógł mu "przedstawić notę protestacyjną i zażądać odpowiednich działań".

Oświadczenie Sybihy spotkało się z reakcją ministra spraw zagranicznych Izraela Gideona Sa'ara. Stwierdził on, również na platformie X, że że sprawa zostanie zbadana, ale "zarzuty nie stanowią dowodów i żadnych dowodów nie przedstawiono".

"Nie złożyliście nawet wniosku o pomoc prawną, zanim zwróciliście się do mediów i mediów społecznościowych" - napisał Sa’ar. Stosunki dyplomatyczne "nie są utrzymywane na Twitterze ani w mediach" - dodał.

Kijów podejmie dalsze kroki dyplomatyczne?

Jak stwierdził, cytowany przez agencję Reutera, informator w ukraińskiej dyplomacji chcący zachować anonimowość, jeśli Izrael nie odmówi rozładunku zboża, Kijów "zastrzega sobie prawo do podjęcia pełnego zestawu działań dyplomatycznych i prawnych na szczeblu międzynarodowym".

Tymczasem dziennikarze "Slidstva.Info" ustalili, że tylko w latach 2023-24 Turcja zakupiła ponad 54 tysiące ton zboża, które zostało wysłane przez rosyjską firmę z okupowanego Mariupola. Część tego zboża trafiła do tureckiej firmy Erisler, uczestniczącej w Światowym Programie Żywnościowym ONZ.