Słowacja, która jako jedna z nielicznych w Europie utrzymuje ciepłe stosunki z Rosją, potępiła zmasowane ataki powietrzne tego kraju na Ukrainę. Stosowny komunikat opublikował resort dyplomacji w Bratysławie.
- Rosjanie zaatakowali Ukrainę, wykorzystując ponad 700 dronów uderzeniowych i pocisków manewrujących.
- W Kijowie zginęły co najmniej cztery osoby, a kilkadziesiąt zostało rannych.
- Zmasowane ataki powietrzne Rosji na Ukrainę potępiła Słowacja.
- Więcej ważnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.
Rosjanie przeprowadzili w nocy ze środy na czwartek zmasowany atak powietrzny na terytorium Ukrainy, wykorzystując ponad 670 dronów uderzeniowych i 56 pocisków manewrujących. Ukraiński prezydent Wołodymyr Zełenski poinformował natomiast, że od środy siły rosyjskie użyły łącznie ponad 1560 dronów.
Rosyjskie uderzenie skupiło się na Kijowie, gdzie - jak wynika z najnowszych informacji - zginęły co najmniej cztery osoby, a 40 zostało rannych. Co najmniej 10 mieszkańców ukraińskiej stolicy jest wciąż poszukiwanych.
Władze Ukrainy oceniły, że głównym celem rosyjskiego ataku była infrastruktura kolejowa i energetyczna. Atakowane były też obwody wołyński, lwowski i zakarpacki, które sąsiadują z Polską.
Zmasowane ataki powietrzne Rosji na Ukrainę potępiła Słowacja, której premier Robert Fico był niedawno w Moskwie, gdzie spotkał się z Władimirem Putinem. Słowacki minister spraw zagranicznych i europejskich Juraj Blanar zauważył, że rosyjskie uderzenia sięgnęły aż Użhorodu w obwodzie zakarpackim, niedaleko granicy ze Słowacją, gdzie mieszka liczna mniejszość słowacka.
"Słowacja potępia wczorajsze i dzisiejsze zmasowane naloty Federacji Rosyjskiej na terytorium Ukrainy. (...) Ataki następują bezpośrednio po okresie krótkiego rozejmu, który mógł stworzyć przestrzeń do deeskalacji napięcia, długotrwałego i trwałego zawieszenia broni, a także kontynuowania rozmów pokojowych" - zaznacza Blanar, cytowany w komunikacie MSZ w Bratysławie.
"Dalsze ataki na obszary cywilne i infrastrukturę krytyczną zarówno na terytorium Ukrainy, jak i Rosji nie zwiększają potencjału procesu pokojowego. Wręcz przeciwnie, taka eskalacja ogranicza przestrzeń pokojowego dialogu na temat tego, jak zakończyć wojnę i osiągnąć trwały i sprawiedliwy pokój" - dodaje.


