W sobotę przed południem w Chełmnie (woj. kujawsko-pomorskie) doszło do groźnego pożaru hali zakładu produkcyjnego, w której znajdowało się aż 10 ton pianki poliuretanowej. Potrzebna była ewakuacja mieszkańców okolicznych domów. Dzięki szybkiej i sprawnej akcji strażaków nikt nie ucierpiał.
- Po więcej aktualnych informacji z kraju i ze świata zapraszamy na stronę główną RMF24.pl.
Spłonęła hala zakładu produkcyjnego w Chełmnie (woj. kujawsko-pomorskie), w której znajdowało się 10 ton pianki poliuretanowej.
Nikomu nic się nie stało - poinformowała w sobotę rzeczniczka prasowa Komendy Wojewódzkiej PSP w Toruniu st. bryg. Małgorzata Jarocka-Krzemkowska.
Pożar wybuchł w sobotę przed południem w zakładzie przetwarzającym piankę poliuretanową. Objął halę o powierzchni 820 mkw., w której znajdowało się 10 ton pianki i linia produkcyjna.
Wypalone zostało wnętrze hali. Jej dach częściowo się zawalił. Paląca się pianka spowodowała silne zadymienie w okolicy zakładu.
Strażakom udało się opanować pożar i nie dopuścić do rozprzestrzenienia się ognia m.in. na stojący w pobliżu dom. Z domu bezpośrednio zagrożonego pożarem ewakuowano cztery osoby, a kolejne osiem osób z budynków położonych nieco dalej.
Po opanowaniu pożaru strażacy przystąpili do dogaszania, które może potrwać wiele godzin.
W akcji gaśniczej bierze udział 25 zastępów strażaków PSP i OSP z Chełmna i okolic, a także grupa chemiczna PSP z Bydgoszczy.
Łącznie zaangażowanych jest kilkudziesięciu strażaków.


