Według Politico Rosja zaproponowała Stanom Zjednoczonym układ, w ramach którego Kreml przestanie dzielić się informacjami wywiadowczymi z Iranem, jeśli Waszyngton zaprzestanie dostarczania Ukrainie danych wywiadowczych o Rosji.

  • Po więcej aktualnych informacji zapraszamy do RMF24.pl

Rosyjski wysłannik Kiryłł Dmitrijew przedstawił propozycję amerykańskim wysłannikom Steve'owi Witkoffowi i Jaredowi Kushnerowi podczas spotkania w Miami. USA odrzuciły tę ofertę, co potwierdzają osoby zaznajomione z negocjacjami. 

Propozycja wywołała obawy wśród europejskich dyplomatów, którzy obawiają się, że Moskwa próbuje wbić klin między Europę a USA w kluczowym momencie dla relacji transatlantyckich.

W krótkim wpisie na X, sam Dmitrijew nazwał informację Politico "fałszem".

Na razie Ukraina ma karty

Wydaje się, że obecnie USA nie mogą pozwolić sobie na urwanie współpracy z Ukrainą. To dlatego, że w obliczu kurczących się zapasów amunicji przeciwlotniczej, właśnie ukraińscy specjaliści zostali wysłani w rejon Bliskiego Wschodu, by zabezpieczyć tam amerykańskie interesy.

W piątek 20 marca Wołodymyr Zełenski przekazał, że 228 ukraińskich specjalistów ds. zwalczania dronów pracuje obecnie w Katarze, Zjednoczonych Emiratach Arabskich i Arabii Saudyjskiej. Współpracujemy również z Kuwejtem i Jordanią. Nie ujawnię szczegółów - powiedział Zełenski.

Walcząca z Rosją Ukraina bierze w ten sposób na siebie ciężar obrony powietrznej państw Zatoki Perskiej. Eksperci z Kijowa dysponują, jak można sądzić, obecnie największym (oprócz Rosjan) doświadczeniem w kwestii bezzałogowców. Dla Kijowa jest to okazja do zacieśnienia relacji z państwami Zatoki Perskiej (które mają przemożny wpływ na decyzje podejmowane w Waszyngtonie).

Donald Trump, wiedząc, że "nieposiadająca kart Ukraina" zdobędzie kilka asów w momencie włączenia się do wojny na Bliskim Wschodzie, robił wiele, by zniechęcić władze w Kijowie. Twierdził nawet, że "Zełenski jest ostatnim człowiekiem na świecie, od którego USA potrzebuje pomocy". Decyzja Zełenskiego o wysłaniu specjalistów ma też wymiar geopolityczny.

Rosja aktywnie wspiera Iran

Rosja rozszerzyła współpracę wywiadowczą i wojskową z Iranem (który pomagał Moskwie w początkowej fazie wojny w Ukrainie) od początku konfliktu, a jej działania obejmują dostarczanie zdjęć satelitarnych i technologii dronów. Kreml te doniesienia oczywiście kategorycznie dementuje, ale nawet Trump zasugerował, że Rosja może w rzeczywistości pomagać Iranowi, podobnie jak USA wspierają Ukrainę.

Pomimo napięć, USA nadal dzielą się informacjami wywiadowczymi z Ukrainą, choć ograniczyły inne formy wsparcia. Współdzielenie danych wywiadowczych pozostaje kluczowym elementem amerykańskiego wsparcia dla Ukrainy, mimo że administracja Trumpa wstrzymała większość pomocy finansowej i wojskowej dla Kijowa w zeszłym roku.

Jeden z europejskich dyplomatów, z którymi rozmawiało Politico starał się bagatelizować ryzyko związane z rosyjską propozycją, zauważając, że prezydent Francji Emmanuel Macron stwierdził, iż "dwie trzecie" danych wywiadowczych dla Ukrainy pochodzi obecnie z Francji. Jednak informacja o rosyjskiej propozycji zbiega się z decyzją administracji Trumpa o złagodzeniu sankcji na ropę z Rosji, co wywołuje dodatkowe zaniepokojenie w Europie.