Co najmniej 21 osób zginęło, a 61 zostało rannych w wyniku potężnej eksplozji w fabryce fajerwerków w Liuyang, w środkowych Chinach. Na miejscu trwa akcja ratunkowa, a lokalne władze wszczęły śledztwo w sprawie przyczyn tragedii. Zatrzymano szefa zakładu, a mieszkańcy okolicznych terenów zostali ewakuowani.

  • Wybuch miał miejsce w poniedziałek, 4 maja, w fabryce Huasheng w Liuyang, prowincja Hunan.
  • Zginęło co najmniej 21 osób, a 61 zostało rannych.
  • Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.

Do tragicznego zdarzenia doszło w poniedziałek, 4 maja, po godzinie 16:40 czasu lokalnego (10:40 czasu polskiego), w zakładach Huasheng w mieście Liuyang, w prowincji Hunan. Potężny wybuch wstrząsnął okolicą, powodując śmierć co najmniej 21 osób i raniąc 61 kolejnych. Wśród poszkodowanych są zarówno pracownicy fabryki, jak i osoby przebywające w pobliżu.

Skala zniszczeń i akcja ratunkowa

Siła eksplozji była ogromna. Według relacji świadków, fala uderzeniowa była tak silna, że w pobliskich domach popękały szyby, powypadały okna, a ramy okienne zostały zdeformowane. Niektórzy mieszkańcy opowiadali, że eksplozja była tak potężna, iż uniosła w powietrze nawet ciężkie głazy.

Na miejsce natychmiast skierowano blisko 500 ratowników. Akcję utrudniało ryzyko kolejnych wybuchów, dlatego do działań ratowniczych wykorzystano także zdalnie sterowane roboty. Władze wyznaczyły 3-kilometrową strefę bezpieczeństwa, z której ewakuowano mieszkańców, aby uniknąć dalszych ofiar.

Śledztwo i reakcja władz

Po wybuchu lokalna policja zatrzymała szefa zakładu, a władze wszczęły dochodzenie w sprawie przyczyn tragedii. Przewodniczący Chin, Xi Jinping, polecił natychmiastowe rozpoczęcie poszukiwań oraz szybkie ustalenie odpowiedzialnych za katastrofę. Premier Li Qiang zaapelował o podjęcie wszelkich środków, by zapobiec kolejnym wtórnym katastrofom.

Wypadki w chińskich fabrykach fajerwerków nie są rzadkością. W czerwcu ubiegłego roku w podobnej fabryce w okolicach miasta Changde zginęło dziewięć osób, a 26 zostało rannych. W lutym bieżącego roku eksplozja i pożar w sklepie z fajerwerkami w prowincji Jiangsu doprowadziły do śmierci ośmiu osób i obrażeń u dwóch kolejnych.

Prowincja Hunan, gdzie doszło do tragedii, jest jednym z głównych ośrodków produkcji fajerwerków w Chinach. To właśnie stąd pochodzi większość chińskich wyrobów pirotechnicznych eksportowanych na cały świat, w tym do Stanów Zjednoczonych.