Podczas posiedzenia Rady Bezpieczeństwa ONZ przedstawiciele USA, Polski i Ukrainy ostro skrytykowali rosyjskie groźby dalszych ataków na Kijów. Wezwali do przestrzegania prawa międzynarodowego i nieulegania presji Kremla.
- Przedstawiciele USA, Polski i Ukrainy podczas posiedzenia Rady Bezpieczeństwa ONZ potępili rosyjskie groźby systematycznych ataków na Kijów i wezwali do przestrzegania prawa międzynarodowego.
- Ambasador RP Krzysztof Szczerski ostrzegł, by nie ulegać rosyjskiemu terrorowi i nie pozwolić na bezkarność Rosji.
- Ukraina zapowiedziała zdecydowaną obronę w przypadku ataku ze strony Białorusi.
- Więcej ważnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.
W czwartek na forum Rady Bezpieczeństwa ONZ odbyła się debata poświęcona rosyjskim bombardowaniom Ukrainy. Zastępczyni ambasadora USA przy ONZ, Tammy Bruce, potępiła rosyjskie działania, określając je jako "niewytłumaczalną, niebezpieczną i barbarzyńską eskalację".
Odniosła się także do rosyjskich wezwań, by dyplomaci opuścili Kijów w związku z planowanymi "systematycznymi" atakami na miasto. Ostrzegamy Rosję przed przeprowadzaniem tzw. systematycznych ataków na Kijów, które grożą dalszą eskalacją i oddalają perspektywy pokoju - podkreśliła.
Z poważnym zaniepokojeniem odnotowujemy również widoczne lekceważenie przez Rosję ochrony zapewnianej placówkom dyplomatycznym i personelowi na mocy prawa międzynarodowego. (...) Dyplomacja i negocjacje to jedyna droga do trwałego pokoju - dodała.
Mimo to stały przedstawiciel Rosji w ONZ Wasilij Nebenzia powtórzył w czwartek groźby dalszych ataków na Kijów, twierdząc, że będą one wymierzone w węzły dowodzenia oraz obiekty infrastruktury wojskowej.
Do rosyjskich gróźb odniósł się także ambasador RP przy ONZ, Krzysztof Szczerski. Przypomniał, że Rosja otwarcie zapowiedziała ciągłe i systematyczne ataki na Kijów, jednocześnie wzywając cudzoziemców, w tym personel dyplomatyczny, do opuszczenia miasta.
Takie groźby są niedopuszczalne, a zwłaszcza powtarzane dziś na tej właśnie radzie. Grożenie ambasadom i dyplomatom stanowi rażące naruszenie jednego z najważniejszych traktatów międzynarodowych - Konwencji Wiedeńskiej o Stosunkach Dyplomatycznych - zaznaczył. Jeśli pozwolimy terrorowi ujść bezkarnie, wykroczymy poza same fundamenty tej Rady i Organizacji Narodów Zjednoczonych. Odpowiedzialność nie jest opcjonalna, lecz niezbędna - dodał.
Ambasador Ukrainy Andrij Melnyk zwrócił uwagę nie tylko na rosyjskie bombardowania, ale także na utratę suwerenności przez Białoruś i ryzyko możliwej inwazji z północy. Podkreślił jednak, że Ukraina jest gotowa do obrony.
Nie powinno być wątpliwości, że Ukraina będzie bronić się w ścisłej zgodności z artykułem 51 Karty Narodów Zjednoczonych. Każdy atak z północy wywoła natychmiastową i zdecydowaną odpowiedź, a reżim w Mińsku poniesie druzgocące konsekwencje - zapowiedział ukraiński dyplomata.


