O poranku Rosja zaatakowała stolicę Ukrainy, Kijów, dronami i pociskami. Jedna osoba zginęła, co najmniej 16 zostało rannych. Kilka budynków, w tym bloków, jest uszkodzonych. Jeden się zawalił. Szef wojskowej administracji Kijowa Tymur Tkaczenko napisał na Telegramie, że "ludzie są uwięzieni pod gruzami", a Państwowa Służba Ratownicza Ukrainy opublikowała zdjęcia. Akcja ratunkowa trwa. "W Kijowie piekło" - podaje kanał Prawdziwa Wojna.

  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco. 

"W Kijowie piekło. Jeden wybuch po drugim"

W Kijowie od kilkudziesięciu godzin rozlega się alarm przeciwlotniczy. Jedna osoba zginęła, co najmniej 16 zostało rannych.

Szef wojskowej administracji Kijowa Tymur Tkaczenko podał, że w kilku dzielnicach zostały uszkodzone budynki. W jednej odłamki drona spadły na dachy budynków mieszkalnych. W dzielnicy Darnica na skutek uderzenia jeden blok się zawalił. Spod gruzów uratowano dziesięć osób, jednak poszukiwania wciąż trwają. Tkaczenko napisał na Telegramie, że "ludzie są uwięzieni pod gruzami".

W 12-piętrowym bloku wybuchł pożar. Zdjęcia wykonane tuż po rosyjskim zmasowanym ataku pokazują ekipy ratunkowe ostrożnie przedzierające się przez sterty gruzu i wydobywające rannych.

Oprócz Kijowa Rosjanie zaatakowali nad ranem także regiony w centralnej i wschodniej Ukrainie. W godzinach nocnych natomiast w ukraińskiej stolicy słychać było odgłosy działek zwalczających bezzałogowce, a na niebie widać było czerwone smugi pocisków. Można było także usłyszeć serie wybuchów. Kanały monitoringowe na Telegramie donosiły o atakach balistycznych i grupach rakiet manewrujących, odpalanych przez rosyjskie samoloty. "W Kijowie piekło. Jeden wybuch po drugim" - podał kanał Prawdziwa Wojna.

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski ocenił, że zmasowany atak Rosji na Ukrainę w momecie wizyty prezydenta USA Donalda Trumpa w Chinach nie jest przypadkowy

W środę Rosja przeprowadziła dzienny atak dronów, atakując krytyczną infrastrukturę w regionach zachodnich - przez co polskie wojsko poderwało myśliwce - i zabiła co najmniej sześć osób.