Noblistka Olga Tokarczuk zapowiedziała, że jesienią ukaże się jej nowa książka. „To jest moja ostatnia powieść” – ogłosiła na kongresie Impact w Poznaniu. Opowiedziała też nieco o tematyce tego utworu.

"Poczucie czegoś w rodzaju obowiązku"

Olga Tokarczuk wyjaśniła, że jej nowa książka jest już skończona i ma ukazać się jesienią.

To jest moja ostatnia powieść. Już chyba nie będę w stanie tak dużo poświęcić wysiłku, żeby napisać dużą rzecz, więc wybrałam temat, który od dawna leżał mi na sercu. Miałam poczucie czegoś w rodzaju obowiązku - opowiadała noblistka.

Tokarczuk wyjaśniła, że podjęła temat, który wydaje jej się pomijany w sferze kultury.

Nie mamy dużej opowieści na ten temat, oprócz "Samych Swoich"- już państwo się pewnie domyślacie, że mówię o ziemiach zachodnich, tzw. odzyskanych, po wojnie - dodała.

Zastanawiam się, dlaczego właśnie ta wielka epopeja, przesiedlenia milionów ludzi, zasiedlenia krajów, krain, terytoriów, które należały do zupełnie innego państwa, ale też kultury, języka itd., było tak przez te 80 powojennych lat pomijane, że właściwie dostały tylko oprawę zabawną, jak "Sami Swoi" i że do nienaukowego mainstreamu właściwie nigdy nie weszły - przyznała pisarka. Zapewniła, że podjęła ten temat z pełną powagą.

Dopytywana, czy to naprawdę jej ostatnia powieść, Tokarczuk odpowiedziała: "myślę, że tak". - Może będę krótkie formy pisać - dodała.

Noblistka podkreśliła także, że "z pewnością ta literatura, którą znamy, odchodzi już do lamusa". Ta literatura wykoncypowana w głowie jednej osoby, która jest niepowtarzalnym dziełem jednego indywiduum pisanym przez długi czas, wieloletnie przemyślenia, kreacja świata - przekonywała.