W środku dnia, w portugalskim Ponte de Sor, doszło do spektakularnej ucieczki z sądu. Oskarżony o usiłowanie zabójstwa 37-latek, przy wsparciu kilkudziesięciu krewnych, wymknął się spod opieki funkcjonariuszy. Policja prowadzi zakrojone na szeroką skalę poszukiwania zbiega.
- Oskarżony o usiłowanie zabójstwa 37-latek zdołał zbiec z sądu w Ponte de Sor dzięki pomocy kilkudziesięciu krewnych, którzy skutecznie utrudnili pościg policji.
- Policja prowadzi zakrojone na szeroką skalę poszukiwania zbiega.
- Więcej ważnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.
Do zdarzenia doszło w środę po południu, gdy 37-letni mężczyzna, oskarżony o usiłowanie zabójstwa, miał złożyć zeznania w sądzie w Ponte de Sor, mieście w środkowej Portugalii.
Według relacji służb oskarżony poprosił o możliwość skorzystania z łazienki. W drodze do niej odepchnął pilnujących go funkcjonariuszy i rzucił się do ucieczki.
Świadkowie podkreślają, że schwytanie zbiega było niemal niemożliwe - wmieszał się on w tłum kilkudziesięciu krewnych, którzy oczekiwali na korytarzu sądu. Rodzina nie tylko pomogła mu zniknąć w tłumie, ale także aktywnie blokowała drogę ścigającym go policjantom.
Na nagraniach wyemitowanych przez portugalską telewizję CMTV słychać strzały oddawane przez funkcjonariuszy oraz krzyki ludzi uciekających w popłochu spod budynku sądu. Według relacji mediów, ponad dwudziestu członków rodziny oskarżonego skutecznie uniemożliwiło policji pościg, krzycząc: "Uciekaj!", "Chowaj się!", "To mój kuzyn!".
Portugalska telewizja sugeruje, że w brawurową ucieczkę mógł być zamieszany także adwokat oskarżonego. To właśnie z nim 37-latek rozmawiał tuż przed ucieczką.
Portugalska policja prowadzi intensywne poszukiwania zbiega. Funkcjonariusze apelują o pomoc do mieszkańców regionu i sprawdzają wszelkie możliwe tropy. Na razie nie wiedzą, gdzie może przebywać oskarżony.


