Erik Fleming, terapeuta uzależnień, jest kolejną osoba skazaną w związku ze śmiercią Matthew Perry’ego, gwiazdy serialu "Przyjaciele". Otrzymał 2-letni wyrok więzienia. To on dostarczał bezpośrednio ketaminę aktorowi.
- Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.
Mężczyzna zamieszany w spowodowanie śmierci Matthew Perry'ego - odtwórcy roli Chandlera w serialu "Przyjaciele", został skazany na dwa lata więzienia, trzy lata nadzoru kuratorskiego i karę 200 dolarów grzywny - informują amerykańskie media.
To 56-letni Erik Fleming pozyskał ketaminę, środek znieczulający wykorzystywany przy operacjach chirurgicznych, i dostarczył go aktorowi. Anestetyk otrzymał od kobiety z Los Angeles, zwanej "Królową Ketaminy".
Prokuratorzy domagali się kary dwóch i pół roku więzienia dla Fleminga, podczas gdy jego obrońcy wnioskowali o łagodniejszy wyrok - trzy miesiące więzienia i dziewięć miesięcy pobytu w ośrodku leczenia uzależnień.
Fleming powiedział w środę w sądzie: To prawdziwy koszmar, z którego nie mogę się obudzić. Prześladują mnie błędy, które popełniłem.
W notatce złożonej przed rozprawą prawnicy Fleminga stwierdzili, że "dołożył on wszelkich starań, aby odpokutować swoje przestępcze postępowanie". "Popełniłem największy błąd w swoim życiu i bardzo żałuję krzywdy, jaką wyrządziłem" - stwierdził Fleming w liście skierowanym do sędziego, napisanym w kwietniu przed ogłoszeniem wyroku.
Terapeuta wyznał także, że był "przytłoczony żalem i wstydem", gdy dowiedział się o śmierci Perry'ego. Dodał, że zdobył ketaminę dla aktora, ponieważ chciał pieniędzy i myślał, że w ten sposób robi przysługę przyjacielowi.
Przeprosił za swoje "niewytłumaczalne zachowanie" i napisał, że bierze pełną odpowiedzialność za swoje przestępcze czyny.
"Mam nadzieję, że mój wyrok przyniesie pewną miarę sprawiedliwości i spokoju wszystkim, którzy kochali Matta" - napisał Fleming.


