Ponowny pochówek pary prezydenckiej na Wawelu ma być zgodnie z wolą rodziny bardzo skromny - mówi metropolita krakowski kard. Stanisław Dziwisz. Ekshumacja ciał Lecha i Marii Kaczyńskich odbędzie się 14 listopada.

Ponowny pochówek pary prezydenckiej na Wawelu ma być zgodnie z wolą rodziny bardzo skromny - mówi metropolita krakowski kard. Stanisław Dziwisz. Ekshumacja ciał Lecha i Marii Kaczyńskich odbędzie się 14 listopada.
Grób prezydenckiej pary na Wawelu / Jacek Bednarczyk /PAP

Pochówek, który będzie po ekshumacji, trzeba urządzić w katedrze na Wawelu. Rodzina prosi o to, i to nam odpowiada, żeby był bardzo skromny; żeby przyszła tylko rodzina i najbliższe osoby - mówi kard. Dziwisz. Zaznacza, że nie będzie to drugi pogrzeb pary prezydenckiej Lecha i Marii Kaczyńskich.

W katedrze, w słynnej krypcie św. Leonarda, zostanie odprawione skromne nabożeństwo w otoczeniu rodziny i najbliższych osób, po którym nastąpi pochówek do grobowca - mówił metropolita krakowski. Dodał, że jest to planowane przed 20 listopada.

Ekshumacja ciał pary prezydenckiej Lecha i Marii Kaczyńskich odbędzie się 14 listopada. Według Polskiej Agencji Prasowej ponowne złożenie trumny w sarkofagu jest wstępnie planowane 18 listopada, jeśli do tego czasu wykonane zostaną wszystkie zaplanowane badania.

Podczas otwierania sarkofagu przewidziana jest asysta kościelna. Przy trumnie odmówiona zostanie modlitwa, którą poprowadzę ja wspólnie z ks. Jackiem Urbanem, członkiem Kapituły Katedralnej - mówi proboszcz Katedry na Wawelu ks. prałat Zdzisław Sochacki.

Podczas otwarcia sarkofagu, poza przedstawicielami prokuratury, w katedrze będą obecni członkowie najbliższej rodziny pary prezydenckiej. Wzgórze Wawelskie będzie wówczas zamknięte.

Kard. Stanisław Dziwisz mówił, że nie ma informacji na temat ekshumacji i pochówków innych ofiar katastrofy smoleńskiej.

To jest sprawa niesłychanie delikatna - podkreślił metropolita krakowski. Wiele rodzin chce znać prawdę, inne rodziny wolałby jednak nie przeżywać drugi raz tragedii, którą przeżyli - mówił kard. Dziwisz. Dodał, że ekshumacje mają pozwolić dojść do prawdy, bo - jak słyszał - okazało się, że w mogiłach leżą "nie te osoby, o których mówi się, że tam leżą". Wiele rodzin chciałoby wiedzieć, czy w tym grobie są moi? – powiedział.

To sprawa bardzo delikatna, sprawa moralna, sprawa sumienia – podkreślił kard. Dziwisz. Z drugiej strony, jak słyszę, prokurator chce znać prawdę i jest do tego zobowiązany prawem - dodał.

Jak podała Prokuratora Krajowa, zespół prokuratorów obecnie prowadzących postępowanie w sprawie katastrofy smoleńskiej "naprawia poważne błędy i zaniechania, które zostały popełnione sześć lat temu", bo "z niezrozumiałych powodów przyjęto na wiarę wyniki dokonywanych w Moskwie sekcji, których w rzeczywistości nie było".

PK poinformowała, że badania są niezbędne "także dla ostatecznej identyfikacji ofiar, których ciała zostały przywiezione do Polski w zaplombowanych trumnach i ustalenia, czy rodziny rzeczywiście pochowały swoich bliskich". W komunikacie przekazanym mediom pod koniec października przypomniano, że w przypadku sześciu z dziewięciu osób, których ekshumacji dokonano, doszło do zamiany ciał. Podano także, że odstąpienie przez prokuratora od wykonania sekcji zwłok, wbrew obowiązującym przepisom, naraża go na poważne zarzuty karne.

Po II wojnie światowej w Katedrze na Wawelu otwierano grobowce: królowej Jadwigi (w 1949 r.), Kazimierza Jagiellończyka (1973) oraz gen. Władysława Sikorskiego (2008 r.).

Para prezydencka została pochowana na Wawelu, w krypcie pod Wieżą Srebrnych Dzwonów 18 kwietnia 2010 r. Znajduje się tam także tablica ku czci wszystkich ofiar katastrofy pod Smoleńskiem.

(mpw)