​Piłkarze Lecha Poznań przegrali u siebie z Szachtarem Donieck 1:3 (0:1) w pierwszym meczu 1/8 finału Ligi Konferencji. Rewanżowe spotkanie rozegrane zostanie za tydzień w Krakowie.

  • Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.

Lech Poznań przegrał pierwszy mecz 1/8 finału Ligi Konferencji 1:3. 15-krotny mistrz Ukrainy jest już blisko awansu do ćwierćfinału. O zwycięstwie gości zadecydowała przede wszystkim siła ofensywna i wysokie umiejętności Brazylijczyków.

Szachtar strzela pierwszy

Pierwsze minuty upłynęły pod znakiem wzajemnego badania się, ale to gospodarze przejawiali większą ochotę w konstruowaniu akcji. Lechici naciskali rywala na jego własnej połowie i często dość łatwo przejmowali piłkę. Już w 7. minucie trochę nieoczekiwanie Joel Pereira miał bardzo dużo wolnej przestrzeni i niczym napastnik pobiegł na bramkę rywala. Nie zdecydował się na indywidualne zakończenie akcji, ale próbował szukać partnerów i piłkarze Szachtara zażegnali niebezpieczeństwo.

Ukraińcy przyjęli postawę wyczekującą, ale dysponując niezwykle ofensywnie usposobionymi Brazylijczykami bardzo szybko potrafili zagrozić bramce Bartosza Mrozka. Jakość, wyszkolenie i szybkość piłkarzy z Południowej Ameryki mogła robić wrażenie.

Gospodarze nie uniknęli też błędów, a każda strata piłki w środku pola była niczym woda na młyn dla przeciwnika. W 36. minucie Newertton przechwycił piłkę i efektownie pięta odegrał do Marlona Gomesa. Brazylijczyk, który pojawił się na boisku w miejsce kontuzjowanego Dmytro Kryskiwa, znalazł się w sytuacji sam na sam z golkiperem Lecha i nie dał mu żadnych szans.

Drużyna z Ukrainy po strzeleniu gola czuła się coraz lepiej na nowej murawie Enea Stadionu. Podopieczni Nielsa Frederiksena z kolei nie potrafili odpowiednio zareagować - to Szachtar był blisko podwyższenia prowadzenia.

Kontaktowy gol Lecha

I tak się stało, tyle, że na początku drugiej połowy. Goście kilkoma szybkimi podaniami znaleźli się w polu karnym "Kolejorza", Lechici na moment przerwali akcję, ale piłkę otrzymał Newertton i z bliska pokonał Mrozka.

Po stracie drugiej bramki Lech też nie umiał odpowiedzieć, bo to Ukraińcy chcieli definitywnie "zamknąć" mecz. Dopiero w 69. minucie Taofeek Ismaheel z bliska główkował, ale kapitalną interwencją popisał się Dmytro Ryznik. Poznaniacy utrzymali się przy piłce i Pereira znalazł w polu karnym Mikaela Ishaka, który tylko dołożył nogę.

Kontaktowy gol ożywił poczynania mistrzów Polski. Mecz się otworzył, a akcje przenosiły spod jednej bramki pod drugą. Świetnym uderzeniem z dystansu popisał się Pablo Rodriquez, ale piłka poszybowała tuż nad poprzeczką.

Ostatnie słowo należało do gości. Wprowadzony w drugiej połowie Isaque miał sporo swobody w polu karnym i mimo asysty dwóch graczy Lecha efektowną przewrotką zaskoczył Mrozka.

Rewanż za tydzień na stadionie Wisły Kraków (Szachtar nie rozgrywa meczów w Ukrainie).

Lech Poznań - Szachtar 1:3 (0:1)

Bramki: 0:1 Marlon Gomes (36), 0:2 Newertton (48), 1:2 Mikael Ishak (70), 1:3 Isaque (85).

Żółte kartki - Lech Poznań: Ali Gholizadeh, Antonio Milić; Szachtar Donieck: Marlon Gomes, Walerij Bondar, Newertton, Isaque.

Sędziował: Rohit Saggi (Norwegia). Widzów: 36 290.