Prezydent Karol Nawrocki zdecydował, że zawetuje ustawę wprowadzającą program SAFE. Poinformował o tym w orędziu o godzinie 20. "Podjąłem decyzję, że nie podpiszę ustawy, która pozwala na zaciągnięcie przez Polskę pożyczki SAFE" - powiedział prezydent. "Nie podpiszę ustawy, która uderza w naszą suwerenność, niezależność, bezpieczeństwo ekonomiczne i militarne" – dodał.

  • Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.

Na moje biurko trafiła ustawa dotycząca programu SAFE. Wokół tej sprawy pojawiło się wiele emocji, ale odpowiedzialność za państwo polega na tym, by spojrzeć na fakty ponad bieżącą polityką. Sprawa SAFE to sprawa przyszłości państwa polskiego - mówił prezydent Nawrocki w orędziu, które zaczęło się o 20.

W świecie pełnym napięć i niepewności każda decyzja dotycząca bezpieczeństwa państwa musi być podejmowana z myślą o długofalowym bezpieczeństwie. Od początku program SAFE budził wiele pytań - mówił prezydent Nawrocki. Uznałem za konieczne przyjęcie drogi szerokiego ponadpartyjnego dialogu, niestety odrzucono zasadniczą część proponowanych zmian; rządzący wybrali wariant konfrontacji, a nie rozmowy - ocenił.

Zdaniem prezydenta "postanowiono tę sprawę wykorzystać do eskalacji społecznej polaryzacji i budowania podziałów między Polakami". To wyjątkowo szkodliwe i trzeba to powiedzieć jasno: to niemądre - podkreślił Nawrocki.

Prezydent w swoim wystąpieniu powiedział, że program SAFE to ogromna pożyczka zaciągana w obcej walucie. Według niego koszt odsetek może wynieść nawet 180 miliardów złotych. Nawrocki przypomniał przy tym kredyty zaciągane we frankach szwajcarskich. Wszystko miało być bezpieczne, a potem raty rosły tak bardzo, że prowadziło to do potężnych finansowych kryzysów - powiedział prezydent.

Polacy będą musieli zwrócić drugie tyle, a zarobią na tym zachodnie banki i instytucje finansowe - ocenił Nawrocki.

Ostrzeżenie dla rządu

Przestrzegam, że wszelkie próby zagranicznego zadłużania naszego kraju w sposób pozaprawny, tylnymi drzwiami, wcześniej, czy później spotkają się z odpowiedzialnością, zarówno polityczną, jak i prawną - dodał prezydent.

Przedstawiłem realną alternatywę dla eurokredytu SAFE. To polski SAFE 0 proc. Ten projekt jest już w Sejmie - przypomniał prezydent. Dodał, że odwlekanie debaty o nim "szkodzi polskiej armii i polskiemu bezpieczeństwu". W ostatnim czasie NBP wypracował dla Polski ponad 185 mld zł; m.in. dzięki zwiększeniu rezerw złota i trafnym decyzjom inwestycyjnym; to ogromny kapitał - kapitał, który może pracować dla polskiego bezpieczeństwa. Dzięki temu nie musimy zaciągać niepewnych, zagranicznych pożyczek na pokolenia - powiedział Nawrocki.

Nawrocki zaapelował w orędziu do wszystkich sił politycznych o pilne prace nad prezydenckim projektem. Jak podkreślił, polski SAFE 0 proc. to zero zależności i 100 proc. suwerenności.

Politycy, którzy chcą pożyczki z SAFE muszą pamiętać, ten kredyt obiąży na długie lata nasze dzieci i wnuki. Dług można zaciągnąć w jeden dzień, ale spłacać go będzie całe pokolenie. Historia uczy nas, że naród, który nie chce płacić na własną armię, prędzej czy później będzie musiał płacić na armię cudzą - powiedział prezydent. 

Jak mówił, inwestycje w obronność są konieczne, ale "muszą by prowadzone mądrze, odpowiedzialnie i w sposób, który nie ogranicza suwerenności państwa". Nawrocki wskazał, że Polska musi się zbroić i budować silną armię oraz być jednym z filarów bezpieczeństwa Europy i NATO. Dodał jednak, że Polska "musi to robić na własnych zasadach". Tylko naród, który potrafi sam zadbać o swoje bezpieczeństwo pozostaje naprawdę wolny - powiedział Nawrocki.

Plan rządu na wypadek weta prezydenta

Według przedstawicieli rządu prezydenckie weto nie uniemożliwi Polsce skorzystania ze środków SAFE, choć utrudni to np. dofinansowanie służb takich jak straż graniczna, policja czy SOP. O przygotowanym planie B mówił we wtorek premier Donald Tusk. Jeśli pojawi się weto, to na pewno tego samego dnia będziemy mogli realizować plan B, czyli uchwałę Rady Ministrów - ale ze stratą dla na przykład straży granicznej. Na tym polega problem. (...) Jeżeli będzie weto, to na wojsko znajdziemy pieniądze, ale nie będzie pieniędzy przez to weto na ochronę granicy wschodniej, wsparcie straży granicznej, policji w jej zadaniach na rzecz bezpieczeństwa obywateli, na cyberbezpieczeństwo - podkreślał Tusk we wtorek.

Z kolei pełnomocniczka rządu ds. SAFE Magdalena Sobkowiak-Czarnecka wskazywała, że do wykorzystania środków z SAFE będzie można wykorzystać funkcjonujący już Fundusz Wsparcia Sił Zbrojnych, który obecnie jest - obok budżetu MON - głównym źródłem finansowania modernizacji wojska. To rozwiązanie jednak wiąże się z utrudnieniami, jeśli chodzi o wsparcie dla innych służb - zgodnie z przepisami bowiem środki z FWSZ mogą być wydawane jedynie na potrzeby Sił Zbrojnych RP.

Program SAFE i prezydentcka alternatywa

W ostatnich tygodniach kwestia finansowania rozwoju Sił Zbrojnych RP stała się jednym z głównych tematów debaty publicznej. Zarówno rząd, jak i prezydent podkreślają konieczność zwiększenia nakładów na obronność, jednak proponują odmienne mechanizmy pozyskania środków.

Rząd premiera Donalda Tuska forsuje przystąpienie Polski do unijnego programu SAFE - do kraju może trafić nawet 43,7 mld euro (ok. 200 mld zł), z czego 89 proc. miałoby wesprzeć polskie firmy zbrojeniowe. Pieniądze mają zostać przeznaczone na realizację potrzeb wojska, wsparcie Policji i Straży Granicznej oraz ochronę cyberprzestrzeni.

Prezydent proponuje "polskie SAFE 0 proc." - finansowanie modernizacji armii z pomocą NBP, bez odsetek i, jak zapewnia prezes Adam Glapiński, bez uszczuplania rezerw banku centralnego. Projekt zakłada finansowanie inwestycji obronnych z zysków ze wzrostu wyceny złota. Zakłada też powołanie szeregu instytucji, które miałyby koordynować i zarządzać finansowaniem armii.