"Prostacka i arogancka retoryka" - tak irańskie wojsko skomentowało ostatnie groźby Donalda Trumpa. Amerykański prezydent postawił wczoraj ultimatum Iranowi i zagroził zniszczeniem tego kraju w jedną noc - z wtorku na środę.

  • Irańskie wojsko ostro skrytykowało groźby Donalda Trumpa, nazywając jego retorykę "prostacką i arogancką".
  • Donald Trump postawił Iranowi ultimatum - zagroził zniszczeniem kraju w jedną noc, jeśli nie dojdzie do porozumienia.
  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata na rmf24.pl.

"Bezpodstawne groźby"

W poniedziałek irańskie wojsko odrzuciło "arogancką retorykę" prezydenta USA Donalda Trumpa. Jak stwierdził rzecznik dowództwa sił zbrojnych Iranu, nie ma ona "żadnego wpływu" na działania armii.

Prostacka i arogancka retoryka, a także bezpodstawne groźby obłąkanego prezydenta USA, który tkwi w ślepej uliczce i usprawiedliwia kolejne porażki armii USA, nie mają wpływu na kontynuację ofensywy i pomyślne operacje irańskiej armii - powiedział rzecznik dowództwa irańskich sił zbrojnych, cytowany przez państwowe radio i telewizję.

Donald Trump stawia ultimatum Iranowi

Prezydent USA Donald Trump oświadczył w poniedziałek, że Iran może zostać zniszczony w jedną noc. Zagroził, że może to być noc z wtorku na środę.

Cały kraj może być zniszczony w jedną noc, a ta noc może być jutro - oświadczył Trump podczas konferencji prasowej w Białym Domu. Przypomniał, że ultimatum dla Iranu upływa we wtorek o godz. 20 czasu wschodnioamerykańskiego (godz. 2 w nocy w Polsce).

"Jeśli Iran nie zawrze porozumienia, nie będzie miał elektrowni, mostów i powróci do epoki kamienia" - zagroził prezydent USA. Zaznaczył, że Amerykanie mogą zniszczyć wszystkie irańskie mosty i elektrownie w ciągu czterech godzin, czyli do północy (czasu wschodnioamerykańskiego) z wtorku na środę.

Zapewnił jednocześnie, że wolałby tego nie robić i podkreślił, że rozmowy z Iranem trwają. Dodał też, że ma nadzieję, iż Irańczycy negocjują w dobrej wierze.

Donald Trump już ogłosił wygraną

Trump zaznaczył, że częścią porozumienia z Iranem musi być gwarancja swobodnego przepływu ropy. Podkreślił, że otwarcie cieśniny Ormuz jest "dużym priorytetem". Oświadczył, że Amerykanie wygrali wojnę, dlatego to oni, a nie Irańczycy mogą w przyszłości naliczać opłaty za wykorzystywanie tego szlaku wodnego przez statki.

Na konferencji wystąpił również szef Pentagonu Pete Hegseth, który z kolei zapowiedział, że w poniedziałek amerykańskie siły przeprowadzą największą liczbę ataków na Iran od 28 lutego, czyli od początku operacji.