Irańska łódź bojowa IRGC w środę ostrzelała kontenerowiec w cieśninie Ormuz - poinformowało Brytyjskie Centrum Operacji Handlu Morskiego (UKMTO).

  • Irański okręt ostrzelał kontenerowiec w cieśninie Ormuz, powodując poważne uszkodzenia mostka.
  • Do incydentu doszło krótko po decyzji Donalda Trumpa o przedłużeniu zawieszenia broni.
  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.

Do ataku doszło w środę około godz. 6:00 czasu polskiego. Do kontenerowca zbliżyła się irańska łódź i zaczęła strzelać w kierunku statku, powodując uszkodzenia mostka.

"UKMTO otrzymało zgłoszenie o incydencie 15 mil morskich (ok. 27 km) na północny wschód od Omanu. Kapitan kontenerowca poinformował, że do jednostki zbliżyła się jedna łódź bojowa IRGC, bez uprzedniego wezwania przez radio VHF, po czym otworzyła ogień, powodując poważne uszkodzenia mostka. Nie odnotowano pożaru ani skażenia środowiska. Cała załoga jest bezpieczna. Statkom zaleca się zgłaszanie wszelkiej podejrzanej aktywności" - informuje we wpisie UKMTO.

Donald Trump przedłużył zawieszenie broni z Iranem

Atak miał miejsce po tym, jak we wtorek Donald Trump przedłużył zawieszenie broni z Iranem. Ogłosił też dalszą blokadę irańskich portów, uniemożliwiając w ten sposób eksport irańskiej ropy naftowej i gazu. 

Iran traktuje blokadę jako "akt wojny" i zapowiada blokowanie żeglugi przez cieśninę Ormuz.

Tymczasem Irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) zapowiedział we wtorek, że w razie wznowienia walk uderzy w instalacje naftowe państw Zatoki Perskiej.

Dowódca lotnictwa IRGC Madżid Musawi powiedział w irańskich mediach, że jeżeli sąsiedzi Iranu pozwolą na wykorzystanie swojego terytorium i infrastruktury do ponownego ataku na Iran, "będą musieli pożegnać się z wydobywaniem ropy naftowej na Bliskim Wschodzie".

Iran oficjalnie nie odpowiedział na decyzję Donalda Trumpa o przedłużeniu zawieszenia broni. Na platformie Truth Social prezydent USA napisał, że porozumienie nastąpi, jeśli "wysadzi połowę kraju".

"Cztery dni temu ludzie przyszli do mnie i powiedzieli: 'Proszę pana, Iran chce natychmiast otworzyć cieśninę'. Ale jeśli to zrobimy, nigdy nie będzie porozumienia z Iranem; chyba że wysadzimy w powietrze resztę ich kraju, w tym ich przywódców!" - dodał prezydent USA.

Iran odrzuca negocjacje prowadzone pod presją lub rozmowy, które zakładają kapitulację - powiedział we wtorek agencji Reutera jeden z irańskich urzędników. Dodał, że Teheran przystąpi do negocjacji z USA, jeżeli Waszyngton porzuci "politykę nacisków i gróźb". Zaznaczył, że strona amerykańska "zamiast rozwiązywać problemy, tworzy nowe trudności".